Tag: witarianizm

Jewgienij Kiczigin a wykwintny witarianizm

Dziś przybliżamy postać jednego z najbardziej aktywnych surojadków Rosji, Jewgienija Kiczigina, znanego przede wszystkim z organizacji Super Detoksów – wyjezdnych programów oczyszczających, których uczestnicy zgłębiają również tajniki prawidłowego odżywiania oraz „wykwintnego witarianizmu”.

Sam Jewgienij Kiczigin (37 lat) według własnych słów jest witarianinem z 10-letnim stażem. W 2011 roku założył „Ośrodek Naturalnego Uzdrawiania Jewgienija Kiczigina” w Czelabińsku, który przyciąga ludzi z całej planety – uczestnikami programów ozdrawiających bywają nie tylko obywatele Rosji, ale również przyjezdni z USA, Szwajcarii, Estonii, Azerbejdżanu i innych krajów.

Czytaj dalej „Jewgienij Kiczigin a wykwintny witarianizm”

Rajstwo czyli błogość odżywiania się surowemi roślinami

Kiedy w naszych artykułach zdrowotnych poruszamy temat witarianizmu, wielu czytelników traktuje dane zjawisko jako nowy modny wybryk dziwacznej subkultury antysystemowej, nie mając pojęcia o tym, że już 115 lat temu na polskim rynku książkowym (który wówczas tak jeszcze nie określano) pojawiła się „anonimowa” publikacja pt. Rajstwo czyli błogość odżywiania się surowemi roślinami. Niezbędne uzupełnienie każdej książki kucharskiej /Nakładem Wydawnictwa „Przewodnik Zdrowia”, Berlin, 1904 r./, w której rozpatrywano to zagadnienie nie tylko pod względem zdrowotnym, ale również biologicznym, ekonomicznym, moralnym, a właściwie także religijnym. Należy dodać, że nie wnosiła ona wówczas żadnych przewrotowych ani pionierskich myśli, które mogłyby zaszokować lub zadziwić rzeszę czytelników, gdyż już 20 lat wcześniej zaczęły pojawiać się drukiem dzieła Konstantego Moesa-Oskragiełły, zwanego ojcem polskiego jarstwa, który był gorącym propagatorem podobnego sposobu odżywiania a jednocześnie jednym z licznych „zbożowocowców” tamtej epoki. O tym, że dziś prawie całkowicie zapomniano te czasy, dobitnie świadczy sam fakt braku we współczesnym dyskursie tematycznym polskich określeń „witariańskich”. Niemniej już w wieku XIX dla określenia diety opierającej się na spożywaniu surowych warzyw, owoców i zbóż przyjęły się terminy „rajstwo”, „surowiectwo” lub „surownictwo”, z kolei osoby w ten sposób się odżywiające nazywano „surownikami”, „rajoszami” bądź „zbożowocowcami”, w odróżnieniu np. od „jaroszy”, którzy poddawali pokarm roślinny obróbce termicznej lub – jak wtedy mawiano – przysposabiali potrawy za pomocą ognia.

W celach ilustracji takich tradycji na ziemiach polskich rozpoczynamy niniejszym serię postów przybliżających podobne perełki wydawnicze, z którymi powinien zapoznać się każdy „poszukiwacz prawd żywieniowych”, a także nie mniej liczna rzesza krytyków rzekomo nowych wymysłów rodem z dalekich krain.

Dalej prezentujemy pierwszą część wyżej wymienionej książki w pisowni oryginalnej. Z całością można zapoznać się tutaj.

Czytaj dalej „Rajstwo czyli błogość odżywiania się surowemi roślinami”