Kwestia wyjściowa psychologii a Rozróżnienie jako zdolność

Rozumienie problematyki, którą rozpatrywaliśmy w poprzednich artykułach, jest niezbędną podstawą do tego, by przystąpić do rozpatrzenia funkcjonowania psychiki osobistej jako systemu informacyjno-algorytmicznego w różnych trybach w trakcie rozwiązywania rozmaitych zadań w życiu jednostki i społeczeństwa, łącznie z najważniejszymi zadaniami o charakterze poznawczo-twórczym.

Wiadomo, że jeśli w psychice jednostki nie ma informacji, nie ma algorytmiki jej obróbki, to nie ma też osobowości, a dla psychologii jako nauki również przedmiotu badań. Informację do psychiki dostarczają narządy zmysłów nie tylko ciała fizycznego, ale także biopole[1]. Jeśli mówimy o informacji dostarczanej zmysłami w ciągu życia jednostki, to w danym strumieniu można wyodrębnić informację, którą można nazwać „pierwotną”. „Pierwotna” jest ta informacja, której w psychice osoby nie było aż do chwili, kiedy po raz pierwszy stała się dostępna dla jednostki. Wszelka pozostała informacja dostarczana narządami zmysłów przedstawia swoiste wtórniki (duplikaty), wariacje i kombinacje tej informacji, która w charakterze pierwotnej trafiła niegdyś do psychiki osoby.

pobraneDotarcie informacji pierwotnej do psychiki jest w zasadzie analogiczne dostawie materiałów budowlanych na plac budowy, ponieważ bez dostarczenia informacji pierwotnej nie można rozwijać postrzegania i pojmowania świata w aspekcie poszerzania widnokręgu, jak też pod względem zwiększania szczegółowości subiektywnego modelu Życia. Bez dotarcia nowej informacji pierwotnej możliwa jest jedynie przebudowa systemu wzajemnych powiązań między składnikami postrzegania i pojmowania świata oraz modelowanie toku wydarzeń i twórczość, ale tylko na podstawie informacji już występującej w psychice.

Pojęcie o informacji pierwotnej prowadzi do pytania, które można nazwać wyjściową kwestią psychologii jako nauki:

Czy człowiek jest samowystarczalny w zdolności do wyboru informacji z nurtu wydarzeń życiowych, zwłaszcza informacji pierwotnej, czy też nie? Albo inaczej: Czym uwarunkowana jest zdolność człowieka do wydzielenia „sygnału“, niosącego tę lub ową informację jemu osobiście, z nurtu wydarzeń Życia?

Wybór jednej z dwóch odpowiedzi na to pytanie w rzeczy samej jest wyborem jednego z dwóch rodzajów teorii opisujących zarówno kształtowanie psychiki osobistej, zaczynając od wewnątrzmacicznego okresu życia, jak i działalność psychiczną jednostki we wszystkich kategoriach wiekowych.

Każdy z dwóch wariantów odpowiedzi na postawione pytanie rodzi dwie wzajemnie wykluczające się opinie również o ludzkich możliwościach na tym Świecie:

  • Jeśli przenikanie informacji (w tym również pierwotnej) do psychiki jest całkowicie uwarunkowane przez samą psychikę i zdrowie organizmu, to podmiot w ramach danych ograniczeń obiektywnie posiada możliwość kroczenia przez Życie dokąd i jak chce; a różnica losów i biografii[2], będących realizacją ludzkich losów, nosi w zasadzie niemotywowany przypadkowy charakter (tj. nieuwarunkowany zewnętrznymi przyczynami, w tym także zewnętrznym wyznaczaniem celów względem psychiki jednostki, w znaczeniu określania z zewnątrz sensu jej życia – przeznaczenia). Mówiąc inaczej w takim podejściu losu nie ma, ponieważ jest on zasadniczo niepoznawalny – jako ślepy i niepojęty los-przypadek[3].
  • Jeśli przenikanie informacji (przede wszystkim pierwotnej) do psychiki uwarunkowane jest nie tylko psychiką i zdrowiem organizmu, ale także niezależnymi od podmiotu obiektywnymi procesami, łącznie z bezpośrednią dystrybucją informacji przez Boga Wszechwładcę, to:
  1. istnieją obszary, do których jeden podmiot, podczas swojego rozwoju osobistego i działalności, będzie miał dostęp, zostając wyposażony w odpowiednie zaopatrzenie informacyjno-algorytmiczne;
  2. zaś inny podmiot, przy wszelkiej jego gorliwości i staraniu, nie zdoła wejść do tychże obszarów, będąc w swojej działalności pozbawiony niezbędnego zaopatrzenia informacyjno-algorytmicznego. I nie zdoła do nich wejść co najmniej do czasu, kiedy w wyniku wyłącznie własnej działalności psychicznej nie zmieni w sobie czegoś, po czym zostanie mu z zewnątrz udzielony dostęp do odpowiedniego zaopatrzenia informacyjno-algorytmicznego dla jego dalszego rozwoju i działalności;
  3. różnica losów i urzeczywistniających ich ludzkich biografii posiada charakter Opatrznościowy, tj. motywowany celami Opatrzności, będąc błędnie odbierany jako „przypadkowy” (w wyżej podanym znaczeniu) w pojmowaniu świata źle poinformowanego egocentryzmu światopoglądowego, a tym bardziej egocentryzmu wyznającego ateizm.

Podobnego rodzaju różnice losów i możliwości podmiotów w uzyskaniu dostępu do określonej informacji wyłaniają się jako obiektywne, aczkolwiek coś w nich może być determinowane również historią wcześniejszego subiektywizmu.

Wybór jednego z dwóch wariantów odpowiedzi na wyżej postawione pytanie nosi zasadniczy charakter dla rozumienia wszelkiej działalności psychicznej jednostki oraz jej wzajemnych związków z Życiem, ponieważ cała subiektywna działalność psychiczna zaczyna się dopiero po tym, kiedy informacja pierwotna stała się nabytkiem psychiki podmiotu. Należy także rozumieć, że wszyscy ludzie różnią się od siebie informacyjną osobliwością psychiki każdego z nich, co również wynika ze specyfiki dostarczanej im informacji pierwotnej; a specyficzność obróbki informacji w psychice oraz konkretne wyniki jej przetwarzania to skutek informacji pierwotnej, uzyskanej w przeszłości, podobnie jak przesłanki do uzyskania określonej informacji pierwotnej w przyszłości lub do zastopowania strumienia informacji pierwotnej na dłuższy lub krótszy czas, aż do zgłębienia przez jednostkę informacji udzielonej jej wcześniej.

Jednak pytanie, które nazwaliśmy kwestią wyjściową psychologii jako nauki, w historycznie ukształtowanych tradycjach psychologii Zachodu i Wschodu zostało pominięte milczeniem, wskutek czego nie udzielono na nie bezpośredniej odpowiedzi. Dlatego należy rozpatrzeć tę kwestię samodzielnie. Tok poszukiwania odpowiedzi na dane pytanie będzie właściwie przykładem ilustrującym proces jakiegokolwiek poznania.

Zdolność jednostki do rozgraniczania w swoim odbiorze Życia różnorakości można ogólnie nazwać „rozróżnieniem”[4]. Częściowo zdolność do rozróżniania bywa niewątpliwie uwarunkowana biologią organizmu ludzkiego oraz stopniem rozwoju – na danej podstawie biologicznej – jego osobistej kultury zmysłów:

  • Wszyscy na przykład na podstawie biologicznej, zgodnie z genetycznym zaprogramowaniem zdolności do percepcji świata, odróżniamy kolory w granicach zakresu widoczności, wysokość dźwięków i wiele innych zjawisk.
  • Na podstawie tego genetycznie zaprogramowanego potencjału rozwija się kultura społeczeństwa, obejmująca i odtwarzająca w następstwie pokoleń osobistą kulturę działalności psychicznej każdego indywiduum, łącznie z kulturą zmysłów (kulturą odbioru świata).

W wyniku specyficznego rozwoju kultury w językach ludów północy istnieje około setki słów, którymi określają odcienie koloru „białego” śniegu, rozróżnianych przez ich przedstawicieli[5]. W różnych językach ukształtowały się różne zestawy głosek, na podstawie których zbudowana jest mowa, czego rezultatem jest fakt, że w naszej percepcji głosek „h/ch” traktujemy jako jeden dźwięk, podczas gdy dla Czecha lub Ukraińca są to dwie różnie brzmiące głoski, z kolei dla Araba normą jest wymawianie danych spółgłosek gardłowych w trzech wersjach. Dlatego różne ludy na podstawie swojej kultury językowej „słyszą” w obcojęzycznej mowie jedne głoski, nie słysząc innych (jak np. Japończycy lub Wietnamczycy nie odróżniają wyraźnie „l” od „r”, z kolei my w języku francuskim słyszymy jednakowe „d” itp.), co znajduje swoje odbicie w odmiennej transliteracji[6] jednakowych zapożyczeń w różnych językach[7].

Wszystko to dokumentuje, jak historycznie ukształtowana kultura formuje w psychice wyrastającej w niej jednostki system rozpoznawania zjawisk w życiu. U podstaw danego systemu leży światopogląd osoby w tej postaci, w jakiej zdążył się ukształtować w chwili rozpoznawania na jego podstawie konkretnego zjawiska w nurcie wydarzeń życia. W procesie rozpoznawania zjawisk życiowych na podstawie danego subiektywnego systemu wejściowy strumień informacji, dostarczanej narządami zmysłów, porównywany jest ze światopoglądowym modelem świata. W wyniku tego jednostka jest w stanie w otaczającym środowisku rozpoznać tylko te zjawiska, których obraz już występuje w jej postrzeganiu świata, lub takie kombinacje zjawisk, które tworzą jej podstawę światopoglądową.

O słuszności tego stwierdzenia każdy może przekonać się osobiście. Na rysunku przedstawiono pewną kompozycję składającą się z plamek. Dorośli widzą w niej ilustrację mężczyzny i kobiety w spółkowaniu, zaś dzieci, które nie mają „o tym” pojęcia, 9 delfinków. Mało tego, dorośli, którzy szybko zauważają na rysunku kopulującą parę, bardzo często mają kłopoty z odnalezieniem na ilustracji delfinów, nawet po tym, kiedy poinformowano ich o tym, że delfiny rzeczywiście znajdują się na obrazku…

ob1„Delfiny” nie są jedyną wielowariantową ilustracją, której obserwacja uwarunkowana jest subiektywizmem ludzi. Jeszcze jednym przykładem jest kolejny rysunek, na którym można zauważyć dziewczynę i staruszkę – w różnym ujęciu perspektywicznym.

ob2Mówiąc inaczej przykłady te demonstrują, że oko widzi tylko różnokolorowe plamki, które w postaci konkretnego obrazu interpretuje dopiero psychika jednostki. A to, co „widzi” jednostka w danych ilustracjach, a dokładniej jak interpretuje „malarskie plamki” tworzące rysunek, jest dobitną demonstracją twierdzenia, wypowiedzianego w tym artykule: wyniki działalności psychicznej posiadają moralnie uwarunkowany charakter.

Poza tym znane są przypadki, kiedy ludzie tracili wzrok w młodym wieku, a medycynie udawało się przywrócić im sprawność widzenia dopiero w wieku dorosłym. Wszyscy potrzebowali określony czas na to, żeby nauczyć się korzystać ze wzroku, ponieważ ich psychika nie zawierała niezbędnej algorytmiki (nawyków) interpretacji różnokolorowych plamek, które rysuje soczewka na siatkówce oka.

Lecz taki system rozpoznawania zjawisk nie może powstać samoistnie od zera wskutek zasad jego funkcjonowania. Niemniej obfitość przejawów zdolności do rozróżniania, uwarunkowanych biologią i historycznie ukształtowaną kulturą, analogicznych do tych, o których mówiliśmy w trzech poprzednich akapitach, sprawia wrażenie, że jednostka (przynajmniej osoba dorosła z już sformowaną psychiką) jest rzeczywiście samowystarczalna w zdolności do wyboru informacji z nurtu wydarzeń. Zgodnie z tą okolicznością kwestia wyjściowa psychologii jako nauki, na podstawie ukształtowanego kalejdoskopowego bądź egocentrycznego postrzegania i pojmowania świata, w ogóle się nie pojawia, bowiem odpowiedź na nią – w sensie ludzkiej samowystarczalności – jest „oczywistą oczywistością”, wydającą się być bezsporną i bezalternatywną.

Lecz pomimo przykładów podobnego rodzaju rzekomo „gwarantowanego” wyboru informacji z nurtu wydarzeń prawie każdy z nas był w życiu świadkiem sytuacji, którą można opisać zwrotami „nie widzi rzeczy przed nosem”, „patrzy, lecz nie widzi”, „słucha, lecz nie słyszy” (pomijając wiersz Juliana Tuwima o Panu Hilarym). Część z tego rodzaju sytuacji rzeczywiście można wytłumaczyć tym, że uwaga jednostki i ogólnie jej świadomość w czasie trwania danej sytuacji były zajęte czymś innym.

Jednak w wielu sytuacjach, cechujących się wyżej wymienionymi frazeologizmami, można wyróżnić podzbiór sytuacji, kiedy uwaga i świadomość były obie zajęte celowym poszukiwaniem lub oczekiwaniem właśnie tego, czego „jak na złość nie dostrzegały”, а co bezskutecznie pragnęły zobaczyć bądź usłyszeć, mimo iż niezbędna informacja obiektywnie znajdowała się w zasięgu ich odbioru, uwarunkowanego biologią i kulturą, co często potwierdzają inni uczestnicy tychże wydarzeń, którzy potrafili daną informację dostrzec.

Pewną część takich sytuacji można wytłumaczyć również „stanami paradoksalnymi”[8] psychiki jednostki, jej przeciążeniem, ujarzmieniem lub zawieszeniem, oddziaływaniem egregorów itp. subiektywnymi przyczynami, wskutek których dochodzi do utraty zdolności percepcji informacji i adekwatnego postępowania.

Mimo iż psychika ludzi rzeczywiście może przebywać w podobnego rodzaju „stanach paradoksalnych”, to i tak pozostaje pewna liczba sytuacji, których nie można wytłumaczyć „stanami paradoksalnymi”. W takich sytuacjach, niewytłumaczalnych z pozycji „stanów paradoksalnych”, psychika jednostki przebywała w równie normalnym stanie, w jakim w pozostałych sytuacjach, na podstawie biologicznie i kulturowo uwarunkowanych automatyzmów odbioru świata, odbierała informację z nurtu wydarzeń całkowicie adekwatnie względem jej interesów i rozwiązywanych zadań. Zresztą nawet we wcześniej rozpatrywanej sytuacji pewna część informacji do niej docierała, a jej „ślepota” i „głuchota” nosiła specyficznie wybiórczy charakter.

Oznacza to, że pozostaje pewna, jakkolwiek mała, liczba sytuacji, niewytłumaczalnych z pozycji przekonań o samowystarczalności jednostki co do wyboru informacji z nurtu wydarzeń życiowych, czyli jej zdolności do rozgraniczania sygnału, niosącego informację, a „szumu”, z którego sygnał powinien zostać wydzielony.

Jednak oprócz niewytłumaczalnych sytuacji podobnego rodzaju wiele ludzi pamięta też inne sytuacje, dla opisania których można użyć słowa „olśnienie”. W istocie są one alternatywą tych sytuacji, niewytłumaczalnych w aspekcie odbioru (a ściślej – jego braku) informacji, o których mówiliśmy wcześniej.

Słownik opisowy żywego języka wielkoruskiegoW. I. Dala znaczenie czasownika pokrewnego „olśniewać” tłumaczy następująco:

OLŚNIEWAĆ, olśnić – oznacza tyle, co oświecać, rozjaśniać, rozświetlać, opromieniać światłem (na podstawie wydania Słownika z 1881 r.)

Jak wynika z danej interpretacji, sama osoba nie posiada władzy nad olśnieniem, lecz kiedy dochodzi do takiego olśnienia (oświecenia), pewien przedmiot lub zjawisko wyłania się w jej świadomości na tle całej reszty niczym oświetlony jakimś światłem. W wyniku tego świat w świadomości jednostki ukazuje się jako określona para „TO” (oświetlone jakimś światłem) – „NIE TO”, tj. cała reszta, na tle której jakby podświetlono „TO”.

W Koranie o źródle olśnień (oświeceń) oraz o ich uwarunkowaniu czynnikami niezależnymi od człowieka bądź jego własnego subiektywizmu, mówi się wprost:

„O wy, którzy wierzycie! Jeśli będziecie wypełniać swój obowiązek wobec Boga, On da wam zdolność rozróżnienia[9] i odsunie od was zło i przebaczy wam. Bóg bowiem jest władcą łaski ogromnej[10].” (Sura 8:29, tłumaczenie własne).

Czyli jeżeli uznajemy/wyznajemy Bożą Wszechmoc jako obiektywny fakt, to wiadomo, że jeden z aspektów zarządzania polega na celowym rozprowadzeniu zaopatrzenia informacyjno-algorytmicznego wśród podmiotów i przedmiotów Wszechświata zgodnie z celami Wszechmocy.  Zgodnie z takim pojmowaniem świata informacja pierwotna trafia do ludzkiej psychiki tylko w wyniku olśnień Rozróżnieniem jako zdolnością wydzielenia informacji z nurtu wydarzeń. W olśnieniach Rozróżnieniem Bóg przekazuje informację jednostce zgodnie z jej przeznaczeniem (losem), jej moralnie uwarunkowanymi interesami życiowymi, ukierunkowaniem i faktyczną działalnością, w zależności od tego, na ile wszelka subiektywna orientacja osoby odpowiada celom i drogom urzeczywistnienia Boskiego Planu. Dotyczy to nie tylko informacji pierwotnej, ale w licznych przypadkach także informacji, której nie można uważać za pierwotną, ale która zostaje ponownie dostarczona w olśnieniu Rozróżnieniem jako napomykająca aluzja, aczkolwiek w innych sytuacjach informacja ta może przejść obok percepcji, niezauważona na tle całej reszty, chociaż była w pełni zauważalna (rozróżnialna), tyle że uwaga przegapiła fakt jej odbioru narządami zmysłów.

Na pierwszy, powierzchowny rzut oka: jeśli w świadomości jednostki kwestia wyjściowa psychologii jako nauki nie powstaje, to wydaje jej się, że zdolność do Rozróżnienia, niezależna od jednostki, nie odgrywa w jej życiu szczególnej roli, ponieważ olśnienia Rozróżnieniem w wieku dorosłym dla większości osób żyjących w tłumo-„elitarnych” kulturach są rzadkim zjawiskiem. Jednak w rzeczy samej jest inaczej:

Olśnienia są kluczowymi wydarzeniami na przestrzeni całego ludzkiego życia: kluczowymi w tym sensie, że to właśnie one otwierają lub zamykają przed ludźmi te bądź inne możliwości.

W zależności od organizacji ludzkiej psychiki i moralności podobne chwile olśnienia prowadzą jednostki albo na nowe wyżyny rozwoju, albo do katastrofy życiowej – na podstawie moralnie uwarunkowanego (być może nieświadomego – tj. podświadomego) wyboru każdej z nich: mimo iż z samego faktu dokonania wyboru również można nie zdawać sobie sprawy wskutek tego, iż większość ludzi nie jest świadoma roli (funkcjonalności) moralności i emocji w działalności psychicznej.

Udzielenie określonej informacji z przewidywanymi skutkami jest jedną z odmian zarządzania[11].

Dlatego takie rozumienie źródła olśnień Rozróżnieniem i roli Rozróżnienia jako zdolności w życiu jednostki umożliwia pojąć także inną koraniczną wieść – sury 7:

„A tych, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki, my ściągniemy w dół, stopień po stopniu, tak iż oni nawet nie będą wiedzieli. Ja im dam zwłokę: Zaprawdę, Mój zamysł jest pewny!” (ajaty 182-183, tłum. J. Bielawskiego)[12].

Czyli jeżeli uznamy za prawdziwą daną wieść koraniczną, to przysłowie „Jeśli Bóg chce kogoś ukarać, pozbawi go rozumu” wygląda jako powierzchowne: w zdecydowanej większości przypadków ludzie, którzy przyjęli dla siebie niegodziwe standardy moralne, sami pozbawiają się możliwości adekwatnego myślenia. Zgodnie z własnymi standardami moralnymi wybierają z nurtu wydarzeń życia tylko informację możliwą do zdobycia w granicach biologicznej i kulturowej determinacji percepcji świata, bowiem to na podstawie moralności Bóg daje Rozróżnienie[13], albo odmawia jego udzielenia, z góry przewidując konsekwencje, wskutek czego nikt i nic nie może wyjść poza granice Jego woli.

Bóg – Wszechwładca – daje w Rozróżnieniu informację, która umożliwia jednostce o odpowiednio ukształtowanej moralności znaleźć się w sytuacji, w której mogłaby przewartościować własne standardy moralne oraz pojmowanie świata tak, by zbliżyć je bardziej do Boskiego Zamysłu; lecz jeśli osoba upiera się przy swojej moralności, ta sama informacja (lub jakaś inna, dodatkowo udzielona jej w Rozróżnieniu) prowadzi do spotęgowania jej problemów, a nawet do zgonu w przypadku, jeśli wyczerpała ona dopust Boży względem swojego postanowienia trwania w nieprawości i opaczności[14].

Odmowa z Góry udzielenia w olśnieniach Rozróżnieniem informacji pierwotnej i napomykających aluzji w życiu zmienia każdą jednostkę faktycznie w człekokształtny automat, niebędący w stanie przekroczyć w relacjach z Życiem granic mnogości wariacji kombinatoryki tego zaopatrzenia informacyjno-algorytmicznego, które już występuje w jej psychice.

To właśnie tak wygląda powstrzymywanie i sprowadzanie na ślepe i samobójcze tory warcholstwa i samowolki demonów, wskutek czego tacy osobnicy – przy wszelkich swoich roszczeniach i zrzekaniu się odpowiedzialności w nadziei uniknięcia rozliczenia za swoje czyny – pozostają obiektywnie tak samo niewolni, jak nosiciele niewolnych typów budowy psychiki zwierzęcego, zombie lub wynaturzonego, mimo iż ograniczoność demonów (w porównaniu z innymi) uwarunkowana jest innym, niezależnym od nich, czynnikiem – Rozróżnieniem, do którego uprawnienia posiada tylko Bóg.

Zatem jeśli jednostka dawno zapomniała, kiedy w jej życiu miało miejsce ostatnie olśnienie Rozróżnieniem, to jest to ważki powód, żeby zastanowić się nad sensem własnego życia, sednem własnej moralności, organizacją psychiki oraz własną etyką…

W zasadzie taka egzystencja w trybie pozbawionym Rozróżnienia, kiedy jednostka nie ujawnia i celowo nie usuwa błędów w swojej moralności i organizacji psychiki, może doprowadzić do katastrofy, która może nadejść niespodziewanie – wskutek nieadekwatności życiu bezustannie starzejącego się zaopatrzenia informacyjno-algorytmicznego działalności jednostki.

Z kolei uprzednie olśnienie Rozróżnieniem umożliwia każdemu osobiście (jak i społeczeństwom, na życie których wywierają wpływ ludzie wyposażeni w pewną informację z Rozróżnienia) we właściwym czasie wykrywać i rozwiązywać własne problemy i przez to zapobiegać katastrofom oraz innym nieprzyjemnościom. Dlatego też w szeregu przypadków arabskie słowo „al-Fūrqān” (الفرقان) tłumaczone jest jako „Zbawienie” (w sensie „ocalenie”), w innych zaś jako „Rozróżnienie”. Kwestię Rozróżnienia w różnych aspektach tego zjawiska Koran porusza kilkakrotnie[15], mimo iż nie wdaje się w tłumaczenie jego roli w życiu jednostek i społeczeństw: zdolny do myślenia jest w stanie zrozumieć wszystko sam.

Jak już zostało powiedziane, w dorosłym życiu olśnienia Rozróżnieniem są u większości rzadkim zjawiskiem. Lecz jeśli przypomnimy sobie dzieciństwo, szczególnie wczesne, i spojrzymy na byt małych dzieci, to ludzkie życie w danym wieku przedstawia prawie nieprzerwaną kolej olśnień Rozróżnieniem. Powtórzmy raz jeszcze, że zgodnie z niektórymi ocenami w pierwszych siedmiu latach uzyskujemy tyle nowych informacji, co w pozostałym okresie życia…

Natomiast jeśli odrzucić koraniczną wieść o źródle oraz o obiektywnej i subiektywnej determinacji Rozróżnienia, to olśnienia w życiu ludzkim pojawiają się jako zjawiska niewytłumaczalne i bezsensowne, a kwestia wyjściowa psychologii jako nauki pozostaje bez odpowiedzi, ponieważ twierdzenie o tym, że każda jednostka jest od początku samowystarczalna – we wszystkich sytuacjach bez wyjątku – co do wyboru informacji z nurtu wydarzeń, pozostaje tylko hipotezą, której w realnym życiu nic nie potwierdza.[16]

Niemniej niezależnie od subiektywnych poglądów o prawdziwości bądź niesłuszności wcześniej przytoczonej wieści koranicznej 8:29[17] informacja pierwotna trafia do ludzkiej psychiki tylko w olśnieniach Rozróżnieniem.

 

Odnośniki:

[1] Dla większości ludzi praca biopolowych narządów zmysłów, odzwierciedlana na poziomie świadomości, to:

  • albo „nadzmysłowa metafizyka”, którą nie władają;
  • albo absurdalne wymysły i szarlataństwo (w związku z czym można zadać im pytania: Czy posiadacie biopole? Jak wygląda jego organizacja (struktura)? Jakie pełni funkcje w życiu organizmu, a jakie procesy w nim zachodzą?).

[2] Los to matryca możliwości życia jednostki lub pewnej grupy jednostek. W ogólnym przypadku los to wielowariantowa matryca, dlatego w niej istnieje pewien „program minimum” i pewien „program maksimum”. Zgodnie z tym realna biografia to jeden z wariantów życia, przewidziany przez los i urzeczywistniający się w życiu.

[3] W ich mniemaniu nawet jeżeli los jest przewidywalny, to i tak pozostaje jednowariantowy i dlatego nieunikniony, jak o tym opowiadają mity starożytnej Grecji: o królu Edypie, o Danae i jej synu Perseuszu i in.

[4] W naszej terminologii to również synonim „wnikliwości” i „rozeznania” w znaczeniu zdolności do dyferencjacji.

[5] Niedostrzegalne różnice nie mogą utrwalić się w języku jako trwałe pojęcia, rozumiane „same przez się” ze strony zdecydowanej większości przedstawicieli danej kultury.

[6] Transliteracja to przepis brzmienia słów z alfabetu jednego języka do alfabetu drugiego.

[7] Np. słowo „filharmonia” mniej więcej odpowiada starogreckiemu brzmieniu, podczas gdy Rosjanie stosują określenia „филармония“ [filarmonija] – jak Włosi lub Hiszpanie („filarmonica”), z kolei sama „harmonia” to dla nich „гармония“ [garmonija]. Rosyjskie imię „Федор“ [Fiodor] trafiło na Ruś w ogólnoeuropejskiej postaci „Teodor” (oryginalna pisownia „Theodor” – imię będące odpowiednikiem naszego Bożydara i Bogdana – również wywodzi się z greki, w której „th” oznaczało oddzielny dźwięk Θ – theta; po rosyjsku „fita”), ale spotykamy również warianty „Tader”, „Todor”, „Chodor” lub „Czader” (a po węgiersku „Tivadar”).

[8] W „paradoksalnych stanach” psychiki jednostka świadomie stara się rozwiązać jakieś zadania, lecz nie może ich rozwiązać w ogóle albo jedynie w sposób niezadowalający wskutek tego, że niektóre składniki jej własnej psychiki w tym samym czasie „sabotują” lub aktywnie przeszkadzają w rozwiązywaniu właśnie tych zadań.

p1350494Przykładem psychicznej niezdolności do działania w przypadku wystąpienia „stanów paradoksalnych” może być następujący fakt: większość ludzi może łatwo przejść po krawężniku w sytuacji, kiedy po mocnym deszczu na chodniku pojawiło się wiele głębokich i szerokich kałuży, których nie da się ominąć inaczej, gdyż z kolei trawa jest zbyt mokra i zabłocona. Szerokość górnej powierzchni krawężnika jest nieco węższa od szerokości ludzkiej stopy, mimo to większość ludzi łatwo daje sobie w tej sytuacji radę. Ale kiedy wielokrotnie szerszą belkę przerzucimy przez głęboką wyrwę lub przepaść, większość nie zdoła pokonać przeszkody przechodząc przez taki „mostek”, ponieważ ich psychika wejdzie w „stan paradoksalny”, w którym jedna część psychiki będzie starała się podczas ruchu trzymać równowagę, a druga będzie jej przeszkadzać, modelując w wyobraźni upadek z belki wraz z wszelkimi możliwymi następstwami. Jeśli ta bariera wewnętrzna, generowana przez psychikę, będzie na tyle intensywna, że przejmie kierowanie ruchem ciała, to upadek jest nieunikniony. Dlatego dla wielu ludzi nieświadomość realnego niebezpieczeństwa jest prawdziwą ochroną ich psychiki przed wejściem do „stanu paradoksalnego”. Jeden z przepisów na sukces w przezwyciężaniu podobnego niebezpieczeństwa polega na tym, żeby nie myśleć o zagrożeniu ani jego oddziaływaniu, tylko robić swoje.

Zresztą od dawna wiadomo, że „człowiek chwiejny jest niestały we wszystkich swych drogach” (List św. Jakuba 1:8), co dość wymownie opisuje oddziaływanie „paradoksalnych stanów” na pracę psychiki.

[9] Czyli Al-Fūrqān, w tym kontekście: „to, co pozwala na rozróżnienie dobrego od złego” (patrz komentarze do polskiego przekładu angielskiego wydania Koranu Malika Ghulama Farida).

[10] W tłumaczeniu J. Bielawskiego „łaska ogromna“ to w innych przekładach „wielka obfitość“ (w sensie pomyślności, powodzenia).

[11] Pod pojęciem „zarządzanie” rozumiemy wszelkie jego synonimy w postaci „kierowania”, „rządzenia”, „sterowania”, „prowadzenia” itp.

[12] „Tych zaś, którzy odrzucają Nasze Znaki, poprowadzimy ku zagładzie krok po kroku w sposób, którego nie znają. I Ja udzielam im zwłoki, zaprawdę Mój plan jest wspaniały”. (w innym tłumaczeniu Koranu)

[13] Wnikliwość, rozeznanie…

[14] Nie mylić z Opatrznością!

[15] Sury 2:50(53), 3:2(4), 8:29, 21:49(48), 25:1.

[16] Jak zostało powiedziane w Koranie, większość z nich postępuje tylko za domniemaniem! Jednak, zaprawdę, domniemanie (tj. hipoteza, będąca w danym kontekście nieadekwatna życiu – nasza uwaga) nie pomoże nic wobec prawdy. Zaprawdę, Bóg dobrze wie, co wy czynicie! (Bielawski) oraz A większość z nich idzie ledwie za przypuszczeniami. Zaiste, przypuszczenia nie czynią niczego przeciwko prawdzie. Zaprawdę, Allach jest Świadom tego, co czynią (Malik). Innymi słowy wszystko pozostaje w całkowitej zgodności z deklarowaną przez naukę zasadą „praktyka kryterium prawdy”, obalającą życiowo bezpodstawne hipotezy i założenia.

[17] W związku z tym należy zwrócić uwagę na to, że w Koranie w ajacie 8:29 odpowiedź na kwestię wyjściową psychologii jako nauki została już udzielona. I stało się tak ponad 1 300 lat wcześniej, zanim w dyskusjach publicznych dotyczących problematyki psychologii postanowiono sformułować dane pytanie. Warto się także zastanowić o obiektywnych i subiektywnych przyczynach danego twierdzenia, a nie z uprzedzeniem przypisywać dany fakt ślepemu i bezsensownemu „przypadkowi” lub próbować przekonywać, że przedstawienie sprawy na temat kwestii wyjściowej psychologii jako nauki jest rzekomo życiowo bezpodstawne, dlatego też uprzednia odpowiedź koraniczna nie posiada wartości znaczeniowej.

Jedna myśl w temacie “Kwestia wyjściowa psychologii a Rozróżnienie jako zdolność”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s