Psychologia jako społecznie pożyteczna nauka stosowana

pochemu-diogen-zhil-v-bochke-vikipediya_20Dziś wszystkie podręczniki filozofii opowiadają o tym, jak starogrecki filozof Diogenes (412 – ok. 323 p. n. e.) chodził po mieście z zapaloną latarnią, a na zaskoczone pytania współobywateli „dlaczego?” odpowiadał: „Szukam człowieka…”. Jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego Diogenes nie uważał swoich współobywateli za godnych określenia „człowiek”, podręczniki filozofii, psychologii, socjologii ani politologii nie udzielają… W powiedzeniach słowiańskich można trafić na takie, jak „Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale nie każdy jest człowiekiem” lub „Są ludzie a ludziska”. A bez ustalenia właściwej odpowiedzi na pytanie: „W czym i jak przejawia się godność człowieka – przedstawiciela gatunku biologicznego homo sapiens?” – nie wiadomo jak należy wychowywać dzieci, a jak nie można. Dlatego bez takiej odpowiedzi cywilizacja skazana jest na konflikt zarówno z biosferą Ziemi, jak i z naturą samego człowieka…

Głównym zadaniem psychologii jako społecznie pożytecznej nauki stosowanej jest pomoc człowiekowi w organizacji jego działalności psychicznej w taki sposób, by ten nie był „błędem Natury”, który Przyroda z czasem naprawi, bezlitośnie unicestwiając człowieka; tylko żeby każdy mógł dobroczynnie w pełnym zakresie ziścić w życiu własny genetyczny potencjał rozwojowy.

Powyższe słowa dotyczą zarówno konkretnie każdej jednostki, jak i kulturowo specyficznych społeczności, aż do całej ludzkości ogółem: praktyka jest kryterium prawdy, dlatego zgodnie z tą zasadą z pozycji Natury bezużyteczne i na nic nie zdatne istoty nie przeżywają.

Rozwiązanie tego najważniejszego zadania społecznie pożytecznej nauki psychologicznej wymaga rozpatrzenia:

  • możliwych wariantów struktury psychiki jednostki jako systemu informacyjno-algorytmicznego;
  • funkcjonalności każdego z wariantów;
  • wyboru najbardziej funkcjonalnego wariantu i ujawnienia sposobów i metod przejścia do niego z wszystkich pozostałych wariantów.

Wymóg dotrzymania spójności metrologicznej przy takim podejściu oznacza, że każda osoba na podstawie własnych uczuć powinna być w stanie świadomie wyjawić w sobie wszystkie składniki proponowanego modelu psychiki i świadomie odczuwać charakter wzajemnych powiązań między nimi oraz ich zmiany.

W chwili obecnej istnieje mnóstwo modeli psychiki osobowości, które ukształtowały się i rozwinęły w różnych kulturach z różnych założeń.

carl-gustav-jung
C. G. Jung

W ostatnich dziesięcioleciach zainteresowanie praktycznie wszystkich społeczeństw problemami psychologii nasiliło się pod wpływem różnorakich problemów życiowych. Pragnąc wzmocnić własną odporność na stres i odnosić sukcesy w życiu, ludzie czytają dzieła założycieli i kontynuatorów tradycji szkół psychologicznych zachodniej nauki (Zygmunt Freud, Carl Gustav Jung i in.); wczytują się w traktaty o programowaniu neurolingwistycznym, dianetyce i scjentologii; czytają literaturę opisującą psychologiczne tradycje wywodzące się z egzoterycznych i ezoterycznych gałęzi wedyjskiej kultury Wschodu lub innych regionów planety; czytają książki poświęcone tradycjom „szamanizmu” różnych ludów (do najbardziej popularnych należą dzieła Carlosa Castanedy o naukach don Juana); czytają wszystko, a szczególnie to, co jest aktualnie modne.

castanedacarlos5b15d
C. Castaneda

Jednak lekturę opisującą wszystkie wymienione tradycje cechuje jedno – jej przepisów w zdecydowanej większości przypadków nie można samodzielnie zastosować w celu ujawnienia i rozwiązania problemów natury psychologicznej: przede wszystkim własnych, ale także problemów innych ludzi i całego społeczeństwa.

Np. tradycja wedyjska twierdzi, że organizm człowieka składa się z wielu wzajemnie uzupełniających ciał, z których jedno jest cielesne (zbudowane z ciała i krwi) a pozostałe to „ciała subtelne” (biopolowe): eteryczne, astralne, mentalne, przyczynowe i in., z którymi związane są odpowiednie „czakry” – funkcjonalnie wyspecjalizowane energo-informacyjno-aglorytmiczne ośrodki organizmu, za pośrednictwem których jednostka w ten lub inny sposób współdziała z odpowiednimi do każdej z czakr „subtelnymi światami” Kosmosu.

11462_1bLecz dla przeważającej większości czytelników odczuwanie nawet własnych „czakr” i „ciał subtelnych” (nie mówiąc już o „czakrach” i „ciałach subtelnych” innych ludzi) jest niedostępne. Aby nauczyć się ich odczuwania i na tej podstawie diagnozowania problemów, należy systematycznie (co wymaga czasu, sił i wypracowania nawyków) poświęcać się różnorodnym praktykom psychofizjologicznym (czyli różnym rodzajom jogi[1]): psychika jednostki i fizjologia są wzajemnie powiązane, nieustannie na siebie wpływając.

Poza tym samodzielne ćwiczenia z zakresu podobnego rodzaju praktyk psychofizjologicznych różnego ukierunkowania, bez kontroli i pomocy ze strony bardziej doświadczonej i zaawansowanej w tych praktykach osoby, nie są bezpieczne dla psychiki ćwiczących: „jogini-samoukowie” to przedstawiciele podgrupy pacjentów w ośrodkach dla chorych psychicznie. Przyczyna tkwi w tym, że każda joga jest podobna do „hakerstwa”: w tym sensie, że przedstawia właściwie samowolne włamywanie się do tych lub innych źródeł energo-informacyjno-algorytmicznych. Samowolka ta może przebiegać w sposób względnie bezpieczny, ale może też doprowadzić psychikę jednostki do takiego stanu, w którym nie będzie więcej w stanie normalnie funkcjonować w dalszej działalności życiowej. Właśnie z tego powodu historycznie ukształtowane i trwałe praktyki różnych rodzajów jogi polegają na przekazywaniu określonej wiedzy i nawyków od nauczycieli do uczniów bezpośrednio podczas kontaktu osobistego, a samowolka nie jest w nich mile widziana.

To samo, choć jeszcze bardziej, dotyczy różnych odmian „szamanizmu”, polegających na stosowaniu różnorakich środków odurzających (rozmaitych mikstur, eliksirów, napoi), oddziałujących na fizjologię, a za jej pośrednictwem na psychikę: istnieje realne ryzyko zatrucia (w tym prowadzącego do śmierci) lub zostania narkomanem.

2Mimo iż osiągnięcia zaawansowanych joginów robią wrażenie, to Indie, w których narodziła się joga, przekazywana z pokolenia na pokolenie w ciągu kilku tysiącleci, są jednym z najbardziej problematycznych społeczeństw cywilizacji globalnej. Główna tego przyczyna kryje się w indywidualizmie wszystkich jog, wskutek czego niemożliwe jest przydzielenie każdemu dziecku od urodzenia „zaawansowanego guru”, z kolei nosiciele tradycyjnej jogi zyskują w społeczeństwie faktycznie status „elitarny” (aczkolwiek nie klanowo-„elitarny”). A w sytuacji ciągłego podziału społeczeństwa na tłum i „elitę” nie sprzyjają rozwiązywaniu problemów społecznych.

scientology_2460585bNowszym przykładem podobnego rodzaju jest scjentologia, szerzona publicznie od 1950 roku, którą czasami opisują jako dostosowaną do zachodniej mentalności wersję buddyjskich praktyk psychologicznych. Niezależnie od tego, jakie sukcesy odnosił osobiście założyciel tego systemu praktyk psychologicznych Lafayette Ron Hubbard w rozwiązywaniu problemów ludzi, kościół scjentologiczny szybko udowodnił we wszystkich krajach świata, że to właśnie komercyjne interesy korporacji „scjentologicznych guru” wraz z ich dążeniem do podporządkowania sobie społeczeństw, a nie empatia i chęć pomocy ludziom, są głównym motorem tej organizacji. Z tego też wynikają rezultaty działalności kościoła scjentologicznego we wszystkich krajach świata i stosunek do niego, mimo iż samej scjentologii trzyma się także pewna liczba bezinteresownych zwolenników.

104017_350x350
Z. Freud

Jeszcze gorzej mają się sprawy z tradycjami psychologii ukształtowanymi w kulturze Zachodu. Najdobitniejszym przykładem jest freudyzm: odczuwalny przez narkomana Zygmunta Freuda jego własny „kompleks Edypa”[2], „ukryty homoseksualizm”[3] lub wykryty przez niego u jednej psychopatycznej pacjentki kobiecy „kompleks kastracyjny”[4] występują w psychice wielu ludzi dzięki temu, że naczytali się Freuda, którego współczesna kultura uważa za wybitnego uczonego[5], traktując jego dzieło bezkrytycznie, i pod jego wpływem sami stworzyli duplikaty tych potworów we własnej psychice, każąc im panować nad sobą, mimo iż wcześniej ich psychika nie była dotknięta podobnymi uchybieniami i wadami.

Główną przyczyną tego, że realne możliwości psychologicznych tradycji Wschodu i Zachodu, Północy i Południa, ascetycznych jog i „szamanizmu” pozwalającego sobie na wiele, pozostają na przestrzeni tysiącleci na poziomie niedostatecznym w stosunku do potrzeb zdecydowanej większości ludzi i społeczeństw, jest fakt, iż wszystkie wyrażają panujący w cywilizacji egocentryzm światopoglądowy, ponieważ same ukształtowały się i rozwijały na jego podstawie. Wskutek tego ich zwolennicy nie zdają sobie sprawy ze związków między informacją, miarą a materią w procesach psychicznej działalności ludzi. To właśnie z tego powodu psychologiczne tradycje Wschodu są dla większości ludzi nieodtwarzalne bez opieki „guru”, a szkoły nauki psychologicznej Zachodu z kolei nie zawsze adekwatnie różnicują cechy właściwe osobowości konkretnych subiektów i obiektywne cechy właściwe wszystkim ludziom lub obiektywnie dla nich możliwe (osiągalne), w wyniku czego w szeregu przypadków nie odróżniają psychicznej patologii od zdrowia psychicznego, co najbardziej przejawiło się we freudyzmie.

W istocie dane przykłady oznaczają, że:

Każdy człowiek powinien zostać i być sam sobie psychologiem, czyli potrafić wykrywać problemy w swojej psychice i pomyślnie je rozwiązywać, udzielając jednocześnie pomocy otaczającym go ludziom oraz być gotowym do przyjęcia takiej pomocy od nich, jeśli problemu nie będzie można rozwiązać w pojedynkę.

A do tego niezbędny jest adekwatny życiu model psychiki osobowości (jako układu) i działalności psychicznej (jako procesu), który można byłoby rozumieć w sposób jednoznaczny i jednoznacznie zestawiać go z własnym światopoglądem; niezależnie od tego, czy chodzi o zwykłego człowieka lub znacznie zaawansowanego jogina lub „nadzmysłowca” od urodzenia.

Wszystkich wspomnianych problemów nauki psychologicznej i psychologicznych praktyk uwarunkowanych egocentryzmem można uniknąć, jeśli przy rozpatrywaniu psychicznej działalności oprzeć się na postrzeganiu świata trójjedności materii-informacji-miary, w którym wszystkie trzy wymienione kategorii są obiektywnymi fenomenami w zbiorze ich różnorodnych przejawów w życiu.

Na tej podstawie, uwzględniając wymogi w stosunku do modelu psychiki, o których mowa w poprzedniej części, można zbudować dwupoziomowy model psychiki, zawierający dwa składniki – świadomość i podświadomość.

Świadomość jako zjawisko życia psychicznego można zdefiniować jako obszar informacyjnej identyfikacji indywiduum z Życiem jako takim na podstawie jego pojmowania świata i strumienia percepcji zmysłowej życia w każdej chwili czasu.

W religijnym pojmowaniu świata sformułowanie to pozostaje takie same, tylko pod „indywiduum” należy rozumieć wieczną duszę.

Taka definicja świadomości koreluje praktycznie z wszystkimi stanami psychicznymi jednostki. Jeśli osoba czuwa (jest w stanie jawy), to jest czegoś świadoma (coś odczuwa, dostrzega). Jeśli śpi, to z punktu widzenia otaczających jest ona nieprzytomna (z wyłączoną świadomością), jednak śpiącemu może przyśnić się sen, a jeśli po przebudzeniu sen pozostanie częścią świadomości, to z punktu widzenia samej jednostki w czasie snu przebywała ona w stanie świadomości, ale obszar jej informacyjnej identyfikacji z Życiem podczas snu nie zgadzał się z tym, który zwykle towarzyszy jej w stanie czuwania. Jednak w związku z tym, że w stanie czuwania ludzie nie pamiętają większej części biegu wydarzeń, który miał miejsce w ich świadomości podczas snu, to dla wielu jest to podstawą przekonania o tym, że w czasie snu ich świadomość była wyłączona. Lecz sny pozostające w pamięci również w stanie świadomości świadczą o tym, że świadomość w czasie snu była nadal aktywna, jednak była odłączona od obszaru percepcji świata, typowego dla stanu czuwania, a jednostka rozwiązywała jakieś inne zadania.

49648553 - girl dreaming big. young woman visualizes her ambitious life planFunkcjonalne przeznaczenie snów może być różne: sprzątanie śmieci informacyjnych, uporządkowanie informacji, uzyskanie informacji z zewnętrznych źródeł (w stosunku do psychiki osobowości)[6], przetwarzanie informacji w celu opracowania nowej wiedzy z maksymalnym   wykorzystaniem możliwości intelektualnych (bowiem w stanie snu psychika wyłączona jest ze zgiełku życia i związanej z nim działalności[7]), przemieszczanie świadomości do innych regionów planety gwoli zdobycia informacji, lub jeszcze gdzie indziej. Dotyczy to zarówno snów zapomnianych, jak i snów, które po przebudzeniu pozostają w pamięci (dzięki czemu można je też klasyfikować).

W stanie jawy, bez oddziaływania na psychikę substancji psychotropowych, świadomość większości ludzi związana jest z ich cielesnością i narządami zmysłów własnego ciała, a wszystkie procesy zachodzące na podstawie polowych nośników przebiegają poza świadomością, mimo iż poziomy podświadomości psychiki mogą je wyłapywać (odczuwać). Świadome samowolne dostrzeganie tych procesów w stanie jawy możliwe jest na podstawie opanowania psychofizjologicznych praktyk różnorakich jog i szamanizmu. Poza tym dane procesy mogą docierać do poziomu świadomości w postaci emocji.

Oprócz tego różnego rodzaju praktyki umożliwiają poszerzanie świadomości, czyli włączanie w nurt odbierania świata tego, czego w zwykłym stanie jawy nie dostrzegają narządy zmysłów ciała fizycznego; albo przesuwanie świadomości do innych obszarów odbierania świata na rzecz chwilowej utraty zwykłej percepcji świata poprzez narządy zmysłów ciała fizycznego.

typy2bosobowo25c5259bciW taki sposób świadomość może przemieszczać się w różnych przedziałach częstotliwości swojego funkcjonowania. Wyraża się to w tym, że niektórzy ludzie są w stanie przechodzić od jednego psychotypu (flegmatyk, sangwinik, choleryk, melancholik) do innego. Robią to zwykle pod wpływem okoliczności, z kolei inni potrafią robić to samowolnie w zależności od własnych potrzeb „energetycznych”. Oprócz tego literatura opisuje przypadki, w których ludzie po przeżyciu sytuacji ekstremalnych wspominali, jak podczas trwania danych sytuacji ekstremalnych odbierali jako długo trwające te zjawiska, które w zwykłym stanie wydają się chwilowe. Podobnego rodzaju świadectwa istnieją, mimo iż w warunkach eksperymentalnych nie udało się powtórzyć zjawiska „spowolnienia biegu czasu” – „przeniesienia świadomości do innych zakresów częstotliwości odbierania świata”. Zresztą podczas śnienia świadomość także przemieszcza się do innych zakresów częstotliwości percepcji: jak pokazują badania psychologów, to co subiektywnie odbieramy jako długotrwały wątek rozbudowywany w śnie, w rzeczywistości trwa od ułamka sekundy do kilku sekund.

Na dodatek istnieją praktyki psychofizyczne, które umożliwiają przemieścić świadomość zarówno w matrycy możliwości, jak i w lokalizacji „czasoprzestrzennej” niezależnie od miejsca przebywania ciała fizycznego.

Istnieją także świadectwa nie tylko o przemieszczaniu się świadomości do innych zakresów częstotliwości odbierania świata, ale też o miejscowych zmianach szybkości biegu „czasu” pod wpływem procesów w trójjedności materii-informacji-miary organizmu człowieka.

kobieta-pelna-glowa-pomieszanych-mysli-400-1655897Nabycie wszelakich „supermocy” i super zdolności, tak by te były podporządkowane woli jednostki przebywającej w stanie jawy, jest dla wielu bardzo kuszące. Jednak psychika jednostki to system informacyjno-algorytmiczny, w którym wszystkie składniki powinny wzajemnie się uzupełniać i współgrać. Jedno z niebezpieczeństw samowolnego opanowywania praktyk poszerzenia świadomości itp. kryje się w tym, że jeśli osoba zacznie w swojej świadomości odbierać więcej informacji, niż ile może przytomnie ogarnąć i rzeczowo pojąć, to w mniejszym lub większym stopniu traci panowanie nad sobą (samokontrolę czyli zdolność uprzytomnionego postępowania w życiu): wskutek tego strumienie informacyjne, których nie nadąża ogarnąć, tłamszą ją, miotając nią w życiu mniej więcej tak, jak jesienny wiatr goni nad stawem opadłe liście, zalewając je falami zimnej wody.

 

Odnośniki:

[1] Joga to psychofizjologiczna praktyka umożliwiająca osiągnięcie określonych wyników.

Jogin to osoba poświęcająca się uprawianiu praktyk psychofizjologicznych konkretnego rodzaju jogi.

[2] Podświadome dążenie do zabójstwa własnego ojca w celu spółkowania ze swoją matką, które rzekomo występuje w psychice wszystkich mężczyzn. Nazwa pochodzi od imienia króla Edypa – postaci z jednego mitu starogreckiego, w którym to wszystko zostało przedstawione.

[3] Podświadoma gotowość do stosunków homoseksualnych, która jest rzekomo charakterystyczna dla psychiki wszystkich ludzi.

[4] Specyficzna odmiana „kompleksu niższości”, który rzekomo obiektywnie cechuje psychikę kobiet wskutek tego, że w ich kroczu znajdują się inne narządy płciowe niż u mężczyzn. Jednak dlaczego mężczyźni z kolei nie odczuwają „kompleksu” z powodu nierozwiniętych gruczołów mlecznych, które dają poczucie wartości kobietom? Tym Freud nie zamierzał się zajmować.

[5] Gdyby czytali go bez danego uprzedzenia i z namysłem, porównując przeczytane ze zjawiskami życiowymi, to ich psychika pozostałaby w stanie zdrowym.

[6] Powiedzenie „nawet we śnie nie przyszło mi to do głowy” wskazuje właśnie na taką funkcję śnienia jako jednego ze źródeł obiektywnej informacji dostępnych ludziom.

[7] Właśnie dlatego „poranek jest mądrzejszy od wieczora”, co potwierdza fakt, iż wiele słusznych decyzji i rozwiązań różnych problemów miało miejsce właśnie w czasie snu, by po przebudzeniu pozostać w świadomości. Jednym z przykładów podobnego rodzaju niech będzie układ okresowy pierwiastków, którzy przyśnił się D. I. Mendelejewowi.

 

Jedna myśl w temacie “Psychologia jako społecznie pożyteczna nauka stosowana”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s