Przykład ezoterycznej alternatywy egocentryzmu światopoglądowego

Tak się złożyło, że stojący w opozycji do egocentrycznego postrzegania i pojmowania świata, alternatywny światopogląd, którego mozaika rozwija się w kierunku „od ogółu do szczegółu”, wstaje w historii nie jako przypuszczenie samych ludzi, lecz jako zwiastowany ludziom w Objawieniu Bożym.

Jednak niełatwo uzyskać dostęp do alternatywy egocentryzmu, ponieważ, jak prawidłowo wskazał J. Gilbo „elicie” poradzieckiej Rosji, historycznie w kulturze tłumo-„elitarnych” społeczeństw ukształtowały się tradycje edukacji „dla wszystkich” oraz „dla wybranych”, których przeznaczeniem jest rządzenie „wszystkimi”. Te odmienne tradycje edukacyjne nazywane są terminami „egzoteryzm” i „ezoteryzm”.

365d7ccac5bd984567ce497175d7ce6e„Ezoteryzm”, „ezoteryczny” i pochodne słowa wywodzą się z greckiego terminu oznaczającego „wewnętrzny”. We współczesnym słownictwie termin „ezoteryczny” oznacza „tajny”, „ukryty”, „przeznaczony wyłącznie dla wtajemniczonych” (w kontekście obrzędów religijnych, nauk mistycznych, doktryn politycznych itp.). Przeciwieństwo „ezoteryzmu” to „egzoteryzm”, „egzoteryczny” i pochodne słowa, które pochodzą z greckiego określenia „zewnętrzny”. We współczesnym słownictwie określenie „egzoteryczny” bywa stosowane bardzo rzadko, a oznacza ono „nie przedstawiający tajemnicy”, „przeznaczony dla niewtajemniczonych” (również w kontekście obrzędów religijnych, nauk mistycznych, doktryn politycznych itp.) czyli dla całego tłumu.

Innymi słowy para „ezoteryzm – egzoteryzm” zakłada, że powinno istnieć nauczanie przeznaczone dla szerokiej propagandy w społeczeństwie (czyli egzoteryzm) oraz nauczanie dla „lepszych”, „wybranych” (czyli ezoteryzm). I oba rodzaje nauczania powinny być wzajemnie uzgodnione tak, by cała para w sumie zapewniała samozarządzanie społeczeństwa w ramach jednej koncepcji, której istotę jednak znają nie „egzoteryści” bądź „ezoteryści”, a gospodarze obu doktryn oraz ich nosiciele; a także ci, którzy światopoglądowo przewyższają „egzoteryzm”, „ezoteryzm”, jak również ich gospodarzy.

Para „ezoteryzm – ezgoteryzm” może istnieć i być kultywowana w społeczeństwie jawnie – w sposób otwarty (jak miało to miejsce w starożytnej Grecji lub Egipcie, gdzie wszyscy wiedzieli, że istnieją nauki ezoteryczne, lecz tylko wtajemniczeni znali ich treść).

Jednak para ta może istnieć i być kultywowana także niejawnie – w sposób domyślny, jak ma to miejsce obecnie, bowiem nauki społeczne przeznaczone „dla wszystkich” cechuje niespójność metrologiczna i negowanie kontrolowanego charakteru globalnego procesu historycznego, historii i losów państw wbrew temu, iż procesy te są kontrolowalne (i kontrolowane) przez zakulisowe mafie wtajemniczonych „ezoteryków” oraz gospodarzy odpowiedniego „egzoteryzmu” i „ezoteryzmu”.

Przy podziale na „egzoteryzm” i „ezoteryzm” w domyśle jedno i drugie – podobnie jak wersje jednakowej doktryny, przeznaczone „dla wszystkich” i „dla profesjonalistów” – nazywa się inaczej lub pozostaje bez nazwania. Jednak również w tym przypadku, podobnie jak przy jawnym kulcie pary „ezoteryzm – egzoteryzm”, „profesjonaliści” niepodzielnie kierują życiem i działalnością „amatorów”, którzy – wskutek właściwości nauczania „dla wszystkich” – pozbawieni są możliwości przekonania się o tym, iż działalność „profesjonalistów” odpowiada ich umiłowanej koncepcji, ogłoszonej w doktrynie „dla wszystkich”, do tego czasu, dopóki „amatorzy” nie zbiorą plonów własnego bezpodstawnego zaufania do „profesjonalistów”-zarządców, czego przykładem są: pierestrojka w ZSSR i reformy lat 90. w poradzieckiej Rosji; upadek hitlerowskich Niemiec, które zaufały marionetkowemu wodzowi” itp.

fb0f9ca2324246fc9d57f0f46e6fa645Poza tym „ezoteryzm” we współczesnej kulturze związany jest z „konspirologią”. Zadaniem „konspirologii” jest ujawnianie tajemnic ezoteryzmu przed tłumem. I ma rację w tym, że ukrywane przed tłumem zjawiska ezoteryczne występują w kulturze i leżą u podstaw polityki, określając jej charakter na przestrzeni wielu stuleci. Z drugiej strony, faktycznie rzecz biorąc, „konspirologia” broni ezoteryzmu, gdyż nie dostarcza jej zwolennikom adekwatnej wiedzy ani o obiektywnych zależnościach funkcjonowania społeczeństwa ludzkiego, ani o organizacji zarządzania w społeczeństwie. W tym kontekście „konspirologia” jest jedną z części składowych egzoteryzmu czyli nauczania dla bezmyślnego tłumu, broniącą w całości pary „ezoteryzm – egzoteryzm”, a szczególnie ezoteryzmu jako podstawy ideowej polityki prowadzonej w stosunku do społeczeństwa tłumo-„elitarnego”.

Teraz zwróćmy uwagę na jeden z tekstów ezoterycznych, przybliżających alternatywę egocentrycznego postrzegania świata.

„Trzydziestoma dwoma ścieżkami – cudownymi, mądrymi, nakreślił IA, IEBE, Sawaof, Bóg Izraela, Bóg Żywy i Król Wieczny, El Szaddaj, Miłosierny i Pobłażliwy, Wzniosły i Przebywający w wieczności, – niech będzie błogosławione i święte Imię Jego, – stworzył świat Swój trzema seferim: sefar, sipur i sefer”.

Tłumaczenie odnoszące się do tekstu brzmi następująco:

„Pierwszy z trzech podanych terminów (Sefar) powinien oznaczać liczby, które jako jedyne dają nam możliwość określenia niezbędnego przeznaczenia i stosunku każdego (człowieka – jak wynika z kontekstu) i rzeczy po to, by zrozumieć cel, dla którego została stworzona; MIARA długości, MIARA pojemności, MIARA ciężaru, ruch i harmonia – TYMI WSZYSTKIMI RZECZAMI KIERUJĄ LICZBY. Drugi termin (Sipur) wyraża słowo i głos, ponieważ to Boskie słowo i głos, to Głos Żywego Boga, który stworzył istoty o rozmaitych FORMACH, czy to zewnętrznych, czy wewnętrznych; to jego należy mieć na uwadze w następujących słowach: „Bóg powiedział: ‘Niech stanie się Światłość’ i ‘stała się światłość’.” Zaś trzeci termin (Sefer) oznacza pismo. Pismo Boga to OWOC STWORZENIA. Słowa Boga to Jego Pismo, Myśl Boga to Słowo. W ten sposób myśl, słowo i pismo są w Bogu jednością, podczas gdy w człowieku są one trzy.”[1]

Po przeczytaniu danego fragmentu można przyznać, że przedstawia on dobrą ilustrację zjawiska, o którym pisał Arystoteles w piśmie do Aleksandra Macedońskiego: „mimo iż nauki te zostały upublicznione, lecz jednocześnie jakby też nieupublicznione”.

W sposób przesadnie nasycony, wielosłownie i bez ustnych komentarzy, których mogą udzielić tylko tak zwani „ludzie wiedzący”, pozostają niezrozumiałe, ponieważ wykluczają jednoznaczność wyrobienia sobie i zestawienia z Życiem obrazowych przedstawień, które w psychice osoby powinny towarzyszyć przytoczonemu tekstowi, u zdecydowanej większości samowolnych poszukiwaczy prawdy, działających poza systemem wtajemniczeń, który zmonopolizował pewną wiedzę, ukrytą za przytoczonym tekstem.

Dlatego twierdzenie należałoby sformułować nieco inaczej: Nauki te jakby zostały upublicznione, ale faktycznie ich nie upubliczniono, – właśnie na to Arystoteles zmuszony był ongiś zwrócić uwagę Aleksandrowi Macedońskiemu.

Ów powód – niemożliwość samodzielnego zrozumienia wskutek świadomego programowania niejednoznaczności ujmowania wzajemnie wykluczających się znaczeń[2] – jest właśnie główną cechą wykształcenia „dla wąskiego kręgu, którego powołaniem jest rządzić” (jak pisał o tym J. Gilbo), a dokładniej: dla wąskiego kręgu, roszczącego sobie prawo do niepodzielnego i nieodpowiedzialnego panowania nad resztą społeczeństwa i naturą.

W związku z powyższym stajemy przed pytaniem:

Jeżeli na podstawie iluzorycznie bezalternatywnego egocentryzmu światopoglądowego nie można adekwatnie zrozumieć Obiektywnej rzeczywistości, to czy można ją w ogóle zrozumieć poza danym systemem wtajemniczeń „dla wybranych”, z którego pochodzi przytoczony tekst, alegorycznie opowiadający o postrzeganiu i pojmowaniu świata, będących alternatywą egocentryzmu?

Okazuje się, że jest to możliwe, ale na podstawie innego źródła pisanego, opublikowanego wielokrotnie większym nakładem niż wszystkie druki „Świętej księgi Thota. Wielkich arkan Tarota” oraz pozostałej literatury ezoterycznej wieków minionych bądź współczesnych.

Zwróćmy się do Koranu[3].

Jednak ciąg dalszy tekstu nie należy traktować jako propagandy tradycyjnego bądź innego „radykalnego” islamu. Dalszy tekst to kontynuacja ekskursji historycznej w kwestii światopoglądowego podziału ludzi oraz światopoglądowych podstaw kultur różnych społeczeństw (historycznie realnych i potencjalnie możliwych w przyszłości).

Bowiem człowiek poważnie zgłębiający problematykę społeczną (niezależnie od jego osobistych przekonań religijnych lub ateistycznych) powinien znać i rozumieć doktrynę koraniczną, podobnie jak inne doktryny religijne lub świeckie, aby pojmować specyfikę, podobieństwo i różnice kulturowe oraz psychologiczne różnych narodów w różnych epokach, możliwości i tendencje rozwoju kulturowo specyficznych społeczeństw i całej ludzkości.

25_sura_furkanW Koranie surę[4] 25 nazwano „Rozróżnienie”, i to z niej wyłania się system pierwotnych rozróżnień w ostatecznie uogólniającej kategorii znaczeniowej „Wszystko w ogóle”. Zacytujmy:

„1. Błogosławiony niech będzie Ten, który zesłał rozróżnienie Swemu słudze, aby był ostrzegającym dla światów! 2. Ten, do którego należy królestwo niebios i ziemi; który nie wziął sobie syna[5]; który nie ma współtowarzysza w królestwie; który stworzył każdą rzecz i dał jej dokładną miarę. 3. Jednak oni [niewierni] poza Nim wzięli sobie bogów, którzy nie potrafią niczego stworzyć, lecz sami zostali stworzeni. Oni nie mogą działać ani na swoją szkodę, ani na swoją korzyść; i nie władają ani śmiercią, ani życiem, ani zmartwychwstaniem.”

Jednakowe ajaty w kolejnym tłumaczeniu na język polski[6]:

„Błogosławiony Ten, kto zesłał Al-Furqān[7] swemu słudze, aby ostrzegał wszystkie światy – Ten, do kogo należy Królestwo niebios i ziemi. On nie wziął sobie żadnego syna oraz nie ma żadnego partnera w Królestwie, jak i On to stworzył wszystko i określił właściwą tego miarę. A mimo to wzięli sobie bogów poza Nim, bogów, którzy niczego nie tworzą, lecz sami są stworzeni, jak i którzy nie mają żadnej władzy, by sobie zaszkodzić lub przynieść korzyść, ani nie mają władzy nad śmiercią lub życiem czy Zmartwychwstaniem.”

Dodajmy starsze tłumaczenie według Jana Murzy Tarak Buczackiego[8]:

„Błogosławiony niech będzie ten, który słudze swemu zesłał Koran, dla opowiadania ludziom wiary. Państwo niebieskie i ziemskie w Jego jest ręku; On nie ma syna; On z nikim nie podziela rządzenia światem; On z niczego wywiódł to wszystko, co ma swój byt; On utrzymuje harmonię we wszystkim. Bałwochwalcy kłaniają się niedołężnym bóstwom, które nic stworzyć nie mogą, one same powstały z nicości. Niezdolne ani źle, ani dobrze czynić; nie mają żadnego prawa ani do życia, ani do śmierci, ani do zmartwychwstania.”

Różne przekłady wyrażają różne odcienie znaczeniowe, kryjące się za arabskimi słowami pierwoźródła, dlatego zawsze lepiej przytoczyć więcej tłumaczeń.

Pogrubione frazy w tekście to wejściowe klucze do systemu niezmiennie pierwotnych rozróżnień w ostatecznie uogólniającej kategorii „Wszystko w ogóle”, odpowiadających poglądom koranicznym na stworzony Wszechświat, władza nad którym (w całości i pojedynczo) niepodzielnie należy tylko do Boga: „Bóg daje Swoje królestwo, komu chce” (sura 2:247), a czyjeś samowładztwo działa jedynie w ustalonych dla niego granicach dopustu Bożego.

Przede wszystkim należy zauważyć, że Koran wszędzie głosi postrzeganie świata odmienne od wszystkich wariantów egocentryzmu światopoglądowego.

Za pośrednictwem Koranu WSZYSTKIM ludziom oferuje się zaakceptowanie w charakterze świadomej normy organizacji psychiki ŚWIATOPOGLĄD IDĄCY OD BOGA DO KAŻDEGO CZŁOWIEKA, który zetknął się z Koranem i jego przekładami.

Światopogląd idący od Boga co najmniej w dwóch dopełniających się znaczeniach:

  • jako dany w Objawieniu z Niebios,
  • jako określający kierunek rozbudowy systemu światopoglądowego człowieka w jednoznacznie określonym porządku: po pierwsze Obraz Boga w duszy każdego[9], po drugie obrazy stworzonego Wszechświata, częścią którego jest też sam człowiek wraz z własną organizacją psychiczną i światem wewnętrznym.

Teraz przejdźmy bezpośrednio do kwestii niezmiennie pierwotnych rozróżnień w ostatecznie uogólniającej kategorii „Wszystko w ogóle”, odpowiadających poglądom koranicznym na stworzony Wszechświat. Jak wynika z wcześniej przytoczonych fragmentów przekładów Koranu, jedni tłumacze woleli podkreślić znaczenie predestynacji[10] bytu, inni woleli podkreślić znaczenie miary (wymiarowości) bytu i harmonii (proporcjonalności)[11] w biegu wydarzeń.

Zatem arabskie słowo الفرقان [Al-Furqān], które przyszło im przetłumaczyć, zawiera w sobie oba znaczenia, które w naszej mowie można połączyć tylko w dwusłownym połączeniu „wyznaczona miara”, którą M. G. Farida nazwał „właściwą”, co w religijnym pojmowaniu wyraża jeden z aspektów określoności[12], będącej częścią składową Boskiego Przeznaczenia. W ateistycznym rozumieniu świata do pojęcia o Boskim Przeznaczeniu najbardziej zbliżone jest pojęcie obiektywności powszechnych praw naturalnych bytu.

Dlatego jeśli powrócimy do słów, które wyróżniliśmy w cytowanych przekładach ajatów 25. sury Koranu, to ich ogólny sens wieloznaczeniowy można wyrazić w następującym stwierdzeniu uogólniającym:

Bóg stworzył wszystko we Wszechświecie i nadał wszystkiemu określoną przez Niego należytą miarę.

Mówiąc językiem współczesnej nauki, wszystko w stworzonym Wszechświecie to materia w jej różnych stanach skupienia[13]: próżnia[14], pola fizyczne, „cząstki elementarne”, plazma (zjonizowany gaz, w którym elektrony posiadają taką energię, że nie mogą utrzymać się na trwałych orbitach atomowych), gazowy stan substancji, ciekły stan skupienia, stały (krystaliczny) stan skupienia. Stany skupienia, tryby i sposoby przejścia z jednego z nich do drugiego, właściwości materii w każdym z nich oraz w procesach przejściowych zostały dla materii wyznaczone z Góry. I wyobrażenia ludzkie o danych zróżnicowanych stanach skupienia w ten lub inny sposób odpowiadają stwierdzeniu „nie ma rzeczy bez obrazu”.

Jednak takie stwierdzenie wywołuje pytanie: Czym jest miara i jak przejawia się w życiu materialnego Wszechświata?

news-37652-ukr-matem_fonNauką o mierze, określoności liczbowej (ilościowej i porządkowej) samej w sobie, jest matematyka. Miara jako określenie liczbowe zawiera określoność ilościową i porządkową. W gramatyce języków (jeśli nie wszystkich, to większości) wyraża się to jako podział liczebników na dwa odpowiednie rodzaje. Określoność porządkowa z kolei może być nie tylko sukcesywna, ale także wektoro-macierzowa, co ogólnie wyraża cechę niemożliwości wzajemnego wyrażenia jednych ilości i rzędów innymi[15]. Okoliczność ta prowadzi do pojęcia wielowymiarowości, w której w sposób uporządkowany łączą się różnorodne ilości, czego przykładem  są płaszczyzny i inne powierzchnie, w których wyraża się dwuwymiarowość i trójwymiarowość makroświata, dostrzegana przez wszystkich. Z tym że należy przyjąć jako fakt obiektywną różnicę tych cech miary, które oznaczamy słowami „prawa” i „lewa” (prawe i lewe systemy współrzędnych w matematyce: pojęcia o prawej i lewej stronie są pierwotne i nie wywodzą się logicznie z innych kategorii; w szczególności nasz Kosmos z większej części jest „skręcony w prawo”), „dodatni” (określany znakiem „+”) i „ujemny” (określany znakiem „-„).

W matematyce abstrakcyjnej miara jako określenie liczbowe o różnych cechach, wymienionych i niewymienionych w poprzednim akapicie, wyłania się sama i automatycznie. Jedna z charakterystyk matematyki brzmi: „nauka o możliwych światach[16]. Zgodnie z tym w materialnym Wszechświecie miara wyłania się sama przez się: jest obecna w przedmiotach i podmiotach Wszechświata – wszystko we Wszechświecie zawiera określoność liczbową: zarówno ilościową, jak i porządkową, a obiektywne prawa bytu w ten lub inny sposób mogą zostać wyrażone matematycznie, tj. miarowo.

We Wszechświecie miary jednych fragmentów są liczbowo porównywalne z miarami innych fragmentów, tj. wszystkie fragmenty Wszechświata cechuje zarówno wzajemna współmierność, jak i współmierność ich składników.

Atomy pierwiastków chemicznych różnią się od siebie przede wszystkim ilością protonów w ich jądrach (protony posiadają ładunek dodatni); izotopy tego samego pierwiastka z kolei różnią się ilością neutronów w jądrach (neutrony niosą ładunek neutralny). Związki chemiczne, które mają jednakowy skład atomowy, lecz dysponują różnym porządkiem atomów w molekułach, to różne substancje (zjawisko to nosi w chemii nazwę „izomeria”). I tak dalej: na cokolwiek zwrócimy uwagę, wszędzie dopatrzymy się określoności liczbowej zarówno ilościowej, jak i porządkowej, tj. miary: albo pojedynczej, albo mnogiej, która przedstawia pewien rozkład statystyczny – statystykę, umożliwiającą odróżnianie poszczególnych zbiorów oraz wydzielanie z nich podzbiorów na podstawie określonych parametrów statystycznych.

W procesie świadomego lub podświadomego porównywania jednego fragmentu Wszechświata z innymi powstają dwa rodzaje postrzegania ich proporcjonalności:

  • postrzeganie przestrzeni;
  • postrzeganie czasu.

Ich postrzeganie rodzi dwa rodzaje określoności liczbowej: jednostkę długości i jednostkę czasu, obiektywnie powiązane ze sobą poprzez wspólny atrybut wszystkich fragmentów Wszechświata – jego materialność – na hierarchicznym poziomie mikroświata stosunkiem nieokreśloności (nieoznaczoności) Heisenberga[17], w której wyraża się niemożliwość oddzielnego postrzegania przestrzeni bez czasu, jak też czasu bez przestrzeni, tym bardziej bez obecności materii, bowiem przestrzeń i czas to wytwór miarowej (odmierzonej) materii we wszystkich jej stanach skupienia (to właśnie wskutek tego nie można ujmować przestrzeni i czasu niezależnie od determinującego ich środowiska materialnego, bez różnicy w jakim stanie skupienia przebywa materia).

Rozwój metrologii prowadzi w istocie do utożsamienia wzorca jednostki miary długości i jednostki czasu, gdyż od roku 1960:

  • 1 metr to długość równa 1 650 763, 73 długości fali promieniowania w próżni odpowiadającemu przejściu między poziomami 2p10 a 5d5 atomu 86Kr (izotopu kryptonu 86)[18].
  • 1 sekunda to czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającemu przejściu między dwoma poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego S1/2 atomu 133CS (cezu 133).

Nic, poza ustaleniami międzynarodowymi o wyborze wzorca jednostki miary i kilkoma aspektami technicznymi, nie przeszkadza w zdefiniowaniu długości sekundy na podstawie częstotliwości promieniowania wzorcowej lampy wyznaczającej długość metra, albo zrobić odwrotnie: określić długość metra na podstawie długości fali odpowiadającej promieniowaniu wzorca wyznaczającego długość sekundy. Tym bardziej że w 1983 roku zmieniono definicję metra, podając bezpośrednią zależność od jednostki czasu.

Jednak bez określonego materialnego procesu-wzorca i chociażby nieświadomej korelacji ze związaną z nim określoną jednostką pomiaru nie będzie ani percepcji przestrzeni, ani percepcji czasu, niezależnie od tego, czy procesy wzorcowe należą do mikroświata lub makroświata: percepcja to zawsze porównywanie obserwowanego procesu z pewnym procesem wzorcowym i związaną z nim jednostką pomiarową.

Natomiast jeśli nie określono procesu wzorcowego, to powstaje „problem Boa” z kreskówki, którego w osamotnieniu męczyła kwestia, jakiego jest wzrostu, aż do czasu, kiedy pomogła mu Papuga, która wzięła na siebie funkcję wzorca długości i określiła, że długość Boa wynosi „38 papug i jednego papuziego skrzydełka”. Po czym Boa zmierzyli swoim wzrostem również Koczkodan i Słonik. Sam Boa, wybierając subiektywny wzorzec długości, ocenę poszczególnych pomiarów podsumował następująco: „A w papugach jestem o wiele dłuższy”.

Lecz bez dokonania pomiaru na podstawie tego lub innego wzorca Boa dalej pozostałby równy samemu sobie w nieokreślonej odosobnionej i niemierzalnej długości Boa, będąc „rzeczą samą w sobie”, używając terminologii filozoficznej w stosunku do przedmiotów, których nie można poznać wskutek różnych przyczyn: od obiektywnej iluzoryczności istnienia zjawisk do subiektywnej niegotowości poznania tych zjawisk ze strony pretendentów ubiegających się o poznanie i objaśnienie natury ich bytu.

Podobnie ma się sprawa z czasem. Jeżeli każdy proces, który można poddać periodyzacji, może zostać wybrany w charakterze wzorca, to jednostką pomiaru czasu staje się czas trwania okresu wzorcowego procesu, z którym porównuje się wszystkie pozostałe procesy posiadające własny „przebieg czasowy” czyli trwanie. Sukcesywna numeracja okresów procesu oscylacyjnego, wybranego w charakterze wzorca, daje „oś czasu” prowadzącą z przeszłości do przyszłości, czyli skalę chronologiczną. W istocie:

Czas charakteryzuje algorytmikę przebiegu procesów w zestawieniu z pewnym procesem wzorcowym, a także cechuje niejednorodność struktury Wszechświata.

Zatem jeżeli miara w wyżej opisanym znaczeniu jest obiektywna i wyraża się we wszystkich materialnych strukturach Wszechświata, zaś próżnia naturalna to nie pustka (choćby nieidealna), tylko jeden ze stanów skupienia materii, tworzącej w swoich licznych odmianach cały Wszechświat, to:

  • nie ma żadnych problemów w poznaniu istoty przestrzeni i czasu;
  • i wszystko w fizyce pozostaje metrologicznie spójne.

Jeśli zaś egocentryzm światopoglądowy narzuca wyobrażenie o przestrzeni i czasie nie jako o przejawach obiektywnej miary bytu w totalnie materialnym Kosmosie, tylko jako o pewnych „pustych zbiornikach”, w których ulokowano materialny Wszechświat, to fizykom nie pozostaje nic innego niż upodobnić się do „humanitologów” i prowadzić nieskończone metrologicznie niespójne dyskusje o naturze „przestrzeni” i „czasu”, albo o naturze „czasoprzestrzeni”, broniąc się jak „diabeł przed pianiem koguta” od epizodycznie powstających oświadczeń niektórych naukowców, którzy upierają się, że zarówno czas, jak i przestrzeń w przypadku nieobecności w nich substancji, pól siłowych lub elementarnych cząstek, mimo wszystko „same w sobie” posiadają te lub inne cechy materii[19].

Niepoznawalność przestrzeni i czasu w egocentrycznym postrzeganiu świata „czteropostaciowego Amona” lub „kontinuum czasoprzestrzennego”, panujących w cywilizacji na przestrzeni całej jej historii, jest skutkiem braku miary w zestawie pierwotnych rozróżnień i ostatecznych uogólnień. Jeśli bowiem miara wchodzi w skład pierwotnych rozróżnień i ostatecznych uogólnień, to przestrzeni i czasu jako pustych zbiorników dla obiektów materialnych nie ma, za to konkretne przestrzenie i czasy jako wytwory materii i przejawy miary są zawsze obiektywnie wymierne i obliczalne przez każdy chcący tego dokonać podmiot: to tylko kwestia wyboru odpowiedniej bazy wzorcowej oraz metod pomiarowych, jak również ich zgodności z celami działalności subiektów.

 

Odnośniki:

[1] Zacytowano zgodnie z księgą Włodzimierza SzmakowaŚwięta księga Thota. Wielkie arkana Tarota”.

[2] Odpowiednie do stopnia wtajemniczenia rozwiązanie tego rodzaju niejednoznaczności zapewniają wyjaśnienia udzielane przez wyżej stojących w hierarchii konkretnego ezoteryzmu.

[3] W tłumaczeniu według Józefa Bieławskiego (PIW, Warszawa 1986).

[4] W Koranie rozdziały nazywają się po arabsku „sury”, zaś wersety rozdziałów to „ajaty”.

[5] Nawiasem zauważmy, że w tych słowach Koran odrzuca dogmat historycznie ukształtowanego chrześcijaństwa o „Synu Bożym” i wraz z nim dogmat o „Bogu – Świętej Trójcy”, „trójjedynym Bogu”. Bardziej szczegółowo omówimy to innym razem.

[6] Oparte o język angielski, na podstawie przekładu Malika Ghulama Farida (Tekst Arabski i Tłumaczenie Polskie, 1990 in U.K.)

[7] Słowo Furqān oznacza coś, co pozwala na rozróżnienie prawdy od fałszu; argument, dowód lub świadectwo, ponieważ argument lub dowód służą do rozróżniania pomiędzy dobrym i złym.

[8] Wyszło nakładem Aleksandra Nowoleckiego w Warszawie w 1858 roku.

[9] Pod pojęciem „Obraz Boży w duszy każdego” należy rozumieć system subiektywnych przedstawień o Bogu – obrazowych przedstawień i innych, które są właściwe psychice jednostki.

[10] Czyli przeznaczenia z góry.

[11]Nie widzisz w stworzeniu Miłosiernego żadnej dysproporcji. Zwróć więc swoje spojrzenie: czy zobaczysz jakąś skazę?” (Koran, sura 67:3)

[12] Aspekt moralno-etyczny.

[13] Termin „stan skupienia” tradycyjnie stosuje się w stosunku do substancji: stały (krystaliczny), ciekły, gazowy. W danym przypadku pojęcie „stanu skupienia” należy rozumieć w poszerzonym znaczeniu: w stosunku do całej sumy różnorodności materii, a nie tylko w stosunku do substancji.

[14] Ci, którzy z jakiegoś powodu nie są w stanie przyjąć, że próżnia to także materia, zdolna do wzajemnego oddziaływania z materią w innych stanach skupienia, niech wytłumaczą pozostałym, w jaki sposób fale (elektromagnetyczne, grawitacyjne lub inne drgania) rozprzestrzeniają się w idealnej nicości czyli próżni. Dlaczego dochodzi do zakrzywienia czasoprzestrzeni podczas obecności w niej materii, podobnie jak trampolina ugina się pod ciężarem gimnastyka? W jaki sposób owo „nic”, „pustka” wytwarza „spontaniczne” cząstki elementarne i jak je następnie wchłania? Te i inne pytania nie powstaną, jeśli potraktujemy próżnię nie jako pustkę, lecz jako materię w jednym z jej stanów skupienia i będziemy postrzegać ją w takim charakterze.

[15] Najprostszym przykładem jest wszystkim znana reguła arytmetyczna ze szkoły podstawowej: ilości jabłek podanych w jednostkach masy nie można sumować z ilością tychże jabłek podanych w sztukach; tak samo ilości nie można sumować z liczbami porządkowymi.

[16] Gottfried Wilhelm Leibniz (1646-1716), niemiecki filozof, matematyk, teolog, prawnik.

[17] Stosunek (współczynnik) liczbowy błędów podczas wyznaczania położenia i pędu (masa x szybkość) mikrocząstki: nieokreśloność pomiaru położenia x nieokreśloność pomiaru pędu, o absolutnej wielkości nie mniejszej od wartości stałej Plancka.

[18] Obecnie metr definiujemy jako odległość, jaką pokonuje światło w próżni w czasie 1/299 792 458 s.

[19] Jednym z nich był radziecki astrofizyk Mikołaj Aleksandrowicz Kozyriew (1908-1983), który o „czasie” pisał jako o specyficznym gatunku materii oddziałującej na inne rodzaje materii.

Tytuły niektórych prac Kozyriewa: „O możliwości eksperymentalnego zbadania cech czasu”, „Spostrzeżenia astronomiczne na podstawie fizycznych właściwości czasu”, „O oddziaływaniu czasu na substancję”, „O możliwości pomniejszenia masy i wagi ciał pod działaniem aktywnych cech czasu”.

Nawet z nazw jego dzieł (a tym bardziej z treści) widać, że o „czasie” Kozyriew pisze jako o specyficznej odmianie materii, oddziałującej z innymi rodzajami materii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s