Rozmowy z Nieumywakinem 1

Dziś przedstawiamy pierwszy wywiad z Iwanem Pawłowiczem Nieumywakinem, którego ongiś udzielił bułgarskim mediom, jak też postać samego lekarza i naturopaty w jednej osobie.

d09dd0b5d183d0bcd18bd0b2d0b0d0bad0b8d0bdIwan Pawłowicz Nieumywakin (1928-2018) – profesor, doktor nauk medycznych, naturopata, specjalista w zakresie medycyny ludowej, członek rzeczywisty Europejskiej i Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, Międzynarodowej Akademii Informatyzacji i Nauk Energoinformatyzacyjnych, Nauk Medyczno-Technicznych, Zasłużony Wynalazca Rosji, laureat Nagrody Państwowej, członek prezydium Wszechrosyjskiego Zawodowego Stowarzyszenia Medycznego Specjalistów Tradycyjnej Medycyny Ludowej i Uzdrowicieli.

W 1951 roku ukończył Instytut Medyczny w Kirgistanie. Następnie przez osiem lat służył w Armii Radzieckiej na Dalekim Wschodzie jako lekarz lotniczy. W ciągu swojej ponad 50-letniej praktyki medycznej przyszło mu pracować z czołowymi przedstawicielami rosyjskiej nauki. Wiele czasu poświęcił m. in. na badania związane z gazami i różnymi mieszankami oddechowymi, a także samym mechanizmem oddychania. Początkowo pracował jako chirurg, a od 1959 roku przez wiele lat zajmował się opracowywaniem metod leczenia w ekstremalnych warunkach panujących na orbicie okołoziemskiej, czyli tak zwaną medycyną kosmiczną. Autor ponad 200 prac naukowych, posiadający 85 świadectw autorskich o dokonanych wynalazkach (patentów). Większość jego badań poświęcona była poszukiwaniom optymalnych metod leczenia i środków profilaktyki różnych schorzeń poprzez NIESPECYFICZNE oddziaływanie na organizm, takie jak hemosorbcja, elektroneurolepsja (elektroanalgezja), zewnętrzna kontrpulsacja, naświetlanie biopłynów promieniowaniem ultrafioletowym (UV) albo uzdrawianie człowieka przy pomocy różnorodnych sposobów i środków MEDYCYNY LUDOWEJ.

Dzięki temu nabył gruntowną i szczegółową wiedzę na temat procesów fizjologicznych zachodzących w ludzkim organizmie. Pozwoliło mu to zrozumieć brak perspektyw wysiłków medycyny oficjalnej, nastawionych na usuwanie nie przyczyn zachorowania, a ich objawów przy pomocy leków chemicznych, co jeszcze pogłębia stan chorego. Dlatego właśnie Iwan Pawłowicz Nieumywakin stał u źródeł narodzenia się nowego kierunku w medycynie – tradycyjnej medycyny ludowej. Oznacza to wykorzystywanie mechanizmów fizjologicznych i rezerwowych możliwości organizmu, do tej pory całkowicie ignorowanych przez apologetów medycyny oficjalnej. Swojemu kierunkowi pozostał wierny 40 lat – aż do śmierci w 2018 roku.

W 1990 roku rozpoczął pracę nad swoim autorskim systemem leczniczym, opartym na medycynie ludowej, i prowadził własny ośrodek leczniczy w Rosji. W jego przekonaniu przyszłość medycyny leży w połączeniu tradycji zgromadzonych przez medycynę oficjalną i ludową (w tzw. medycynę zintegrowaną) oraz w jednoczeniu fizycznego i duchowego świata człowieka.

Polscy czytelnicy mieli już okazję zapoznać się z dziełem Iwana Pawłowicza Nieumywakina dzięki tłumaczeniom 8 jego książek.

 

Rosyjski profesor: cukrzyca i rak to zmyślone choroby, których można się pozbyć

Imię profesora Iwana Pawłowicza Nieumywakina ponad 40 lat kojarzy się z medycyną alternatywną. Cukrzyca i rak to zmyślone choroby, Parkinson nie istnieje, jeśli mamy czyste jelita, w czym pomaga gimnastyka. Z kolei szybkie spacery zwalczają nadciśnienie, kategorycznie twierdzi naukowiec będący twórcą medycyny kosmicznej.

Panie profesorze, głosi pan nowy typ medycyny.

– Zajmuję się tylko oświatą w sferze osobistej odpowiedzialności każdego człowieka za własne zdrowie. Studiuję prawa fizjologii, którymi rządzi się organizm człowieka. Współczesna medycyna nie stosuje się do tych praw, nie biorąc ich nawet pod uwagę, mimo iż bez ich zgłębienia oraz uwzględniania nie można wyleczyć żadnej choroby. W czasach współczesnych preferowane jest wydawanie dużych pieniędzy na kosztowne leki i nowoczesny sprzęt.

Już ponad 20 lat toczą się spory wokół medycyny alternatywnej.

– Tak, z ekranów telewizyjnych nam mówią, że wyleczenie człowieka z choroby Parkinsona jest niemożliwe, mimo iż znaczna część lekarzy wie, jak jest naprawdę. Kłopot w tym, że nikt z nich nie pragnie zmiany systemu. Zajmują się chorobami podobnymi do Parkinsona lub stwardnienia rozsianego, które w ogóle nie istnieją.

Czy to nie nazbyt radykalna opinia?

– Za chorobę można uznać rzeczywisty stan ich układu trawiennego. Ludzie ci miewają zaparcia przez 10-15 dni i niesprawne jelita. Świadczy to o ciężkiej intoksykacji organizmu, która jest gorsza od napromieniowania radioaktywnego. Dopóki stan jelit nie ulegnie poprawie, nie można tym ludziom pomóc.

Wygląda na to, że medycyna oficjalna nie zdołała w pełni uleczyć ani jednego z nich. Dlaczego?

– Ponieważ polegają tylko na lekach, w tym cały problem. Gdy ludzie leczą się u nas, po 2-3 miesiącach robią już samodzielnie zakupy, bo drżenie rąk znika. Oskarżano mnie o stosowanie niedozwolonych preparatów, o mało nie robiąc ze mnie przestępcy. Lecz nie poddałem się i opublikowałem książkę „Sposób pozbycia się schorzeń, które nie istnieją – nadciśnienia tętniczego i cukrzycy”. Nie ma nadciśnienia tętniczego. Stan, który bywa określany jako ciężka hipertonia, można wyleczyć w ciągu 2-3 miesięcy. Z kolei co się tyczy cukrzycy, polecam swoją nową książkę „Cukrzyca: mity a rzeczywistość”. Jak mógłbym twierdzić, że cukrzyca istnieje, skoro to nieprawda?

Jednak istnieje ponad 300 milionów ludzi na świecie, którzy cierpią z powodu tego, że ich trzustka nie wydziela insuliny?

– Trzustka jest tylko zwykłym pracownikiem. W naszym kraju nawet działa organizacja publiczna o nazwie „Żegnaj cukrzyco” – wystarczą 2 miesiące, a cukrzyca znika! Wystarczy tylko godzinie dziennie ćwiczyć i dodać coś od siebie… Ciało to nasz silnik. Lepiej zatroszczyć się o ten silnik niż cierpieć i zażywać leki. Cukrzycy szczególnie powinni dbać o swoje nogi. To cały szkopuł. Potrzebne są codzienne ćwiczenia fizyczne.

Czy wtedy ciało zacznie wytwarzać insulinę?

– Oczywiście! Wszystko zależy od fizjologii. Należy w środku własnego organizmu stworzyć komórkom normalne warunki do życia. Proszę spojrzeć, czym dziś karmimy dzieci: różnymi słodyczami ze stabilizatorami, barwnikami, coca-colą itp. Niektóre dzieci miewają cukrzycę już w wieku 3-4 lat. Organizm potrzebuje tylko tego cukru, który powstaje jako produkt końcowy procesu trawienia. Z powodu dzisiejszych „nowych” produktów poziom cukru we krwi od razu się podnosi, dlatego trzustka zmuszona jest do wytwarzania coraz więcej insuliny. Jednak trzustka nie jest niezniszczalna i nie może sobie z tym radzić wiecznie.

Dziś cukrzyca dotyka nawet niemowląt…

– Przyczyną są rodzice, zwłaszcza matki, lecz nie pod względem genetycznym. Jeśli podczas ciąży matka jadła wiele niewłaściwych rzeczy, u dziecka może dojść do rozwoju cukrzycy. Predyspozycje oczywiście też istnieją, jednak zadziałają tylko w przypadku stworzenia odpowiednich warunków. Jeżeli dziecko żyje tak samo jak jego rodzice, przejmując identyczne nawyki żywieniowe, choroba pojawi się właśnie wskutek takiego postępowania.

Do naszego ośrodka trafiają całe rodziny cukrzyków – babcia, matka, ojciec oraz dziecko, którego cukrzyca dotąd nie dotknęła. Dorośli zrozumieli, co jest przyczyną cukrzycy i zatroszczyli się o to, żeby ich dziecko żyło inaczej – więcej ćwiczeń, hartowania, zdrowego odżywiania z większą ilością zdrowych produktów, takich jak np. marchewka, a cukier jedynie z okazji dużych imprez lub urodzin. I dziecko nie zachoruje na cukrzycę. Tak samo nie istnieje rak.

Przepraszam, ale to już brzmi jak fantastyka…

– Rak to stan, do którego nieświadomi ludzie doprowadzili się sami. To stan, kiedy człowiek przekroczy granicę zanieczyszczenia własnego organizmu. U każdego człowieka można określić stopień zanieczyszczenia ciała na podstawie zbadania tęczówki oka, co trwa około 5 minut. Można powiedzieć, że jeśli stopień zaśmiecenia organizmu osiągnie 35 %, u człowieka mogą wystąpić wrzody, perforacje lub stany zapalne.

Jeśli stopień zaśmiecenia osiąga 36-38 %, można stwierdzić, że jeśli objawy diagnozy onkologicznej nie dają o sobie znać dziś, zrobią to jutro lub pojutrze. Komórki nie mogą żyć normalnie w takim zachwaszczonym organizmie bez uruchomienia procesu mutacji. Kiedy liczba zmutowanych komórek przekroczy punkt krytyczny, nie można już wiele zdziałać – podobnie jak podczas wybuchu jądrowego. Wtedy mówimy już o przerzutach.

Jak można uporać się z takim zanieczyszczeniem?

– Połowę schorzeń można wyleczyć samą wodą. Ludzie przestali pić wodę, szczególnie starsze osoby. Należy pić co najmniej 1,5-2 litry dziennie, a w lecie nawet trzy. Można i więcej, bowiem czysta woda to elektrolit przekazujący energię oraz informację. Dlaczego staruchy zamawiały wodę, szepcząc jej dobre słówka, żeby zadziałała?

Informacja zostaje zawarta w wodzie i zaczyna działać. Kiedy człowiek pije mało wody, krew gęstnieje i serce nie może jej normalnie pompować. Takie jest prawo natury, które obecna medycyna oficjalna całkowicie ignoruje. Wypoczynek w pobliżu wody jest również pożyteczny i regenerujący. A gdzie znajduje się serce? Osobiście twierdzę, że serce znajduje się na pięcie.

W jakim sensie?

– Chodzi mi o kapilary. Jeśli kapilary nie funkcjonują prawidłowo i serce nie jest w stanie pompować zgęstniałą krew, gromadzi się ona w dużych naczyniach, w związku z czym wzrasta ciśnienie, co prowadzi do tzw. hipertonii.

A co sprawia, że kapilary nie funkcjonują prawidłowo?

– Kapilary znajdują się w mięśniach. Z tego powodu trzeba uprawiać gimnastykę, kulturę fizyczną i dużo się ruszać. Codzienna gimnastyka to konieczność. Jeśli nie znajdziemy dla niej przynajmniej 30 minut, dzień będzie zmarnowany. W danym przypadku wiek nie odgrywa żadnej roli, choć szczególnie ważne jest to dla ludzi w podeszłym wieku. Oczywiście można zrobić wyjątek w przypadku niektórych uroczystości, imprez lub podróży. Jednak później należy ponownie wrócić do ćwiczeń. W chwili obecnej wszystko podzielono na poszczególne części lub narządy ciała, ale jeśli postrzegamy człowieka jako całościowy organizm, zauważymy, że żadnych chorób po prostu nie ma. Np. chorobę vitiligo (bielactwo nabyte) można wyleczyć po 2-3 miesiącach – podobnie jak inne schorzenia – przez zwyczajne oczyszczanie organizmu.

Mówi pan o oczyszczaniu organizmu i wszystko wygląda bardzo prosto. Lecz co to konkretnie oznacza?

Jeśli nie przeżuwamy dostatecznie jedzenia lub pijemy wodę podczas posiłku, robimy wszystko możliwe, żeby zjedzony pokarm został niewłaściwie strawiony. Nasz organizm skonstruowano w bardzo ciekawy sposób. Sok żołądkowy zawiera kwas chlorowodorowy. Chleb lub kasze trawimy pół godziny, najwyżej godzinę, gdyż koncentracja soku żołądkowego jest wtedy niższa. Mięso, ryby lub jajka wymagają mocniejszego stężenia kwasu, który trawi je 2-3 godziny. Zaś w celu strawienia np. tłustych i smażonych dań potrzebne są co najmniej 4 godziny działania kwasu żołądkowego. Kiedy podczas posiłku pijemy jakiś napój, od razu nim rozrzedzamy sok żołądkowy, obniżając koncentrację tego kwasu. W wyniku tego potrawy zaczynają gnić. Zgniłe resztki jedzenia osiadają później na wewnętrznych ścianach jelit i żadna lewatywa nie zdoła ich usunąć. Wszystko to zostaje wchłonięte i zaabsorbowane, stając się nieodłączną częścią komórki. Następnie złogi te trafiają do wątroby, w której kumuluje się 30-35 % zanieczyszczeń. Wszystko to wędruje od wątroby do płuc, które mają za mało tlenu. Serce przekazuje te śmieci do nerek, które są tak samo zachwaszczone jak wątroba. Ostatecznie wszystko trafia do stawów i obiegu krwi. Nauczmy się prawidłowo odżywiać, dobrze gryźć i żuć pokarm, dopóki ten nie wymiesza się ze śliną. Nietrudno zrozumieć, że dobrze przeżute jedzenie wślizgnie się do żołądka jak po maśle. Wodę należy pić przed posiłkiem – od półtora do trzech litrów dziennie. Wystarczy nasycić organizm wodą jako systemem wypłukiwania i wszystko zacznie funkcjonować jak należy.

Mówi pan, że należy pić wodę przed jedzeniem?

– Oczywiście. Do każdej szklanki wody można też dodać 5-10 kropli wody utlenionej.

Czy to bezpieczne?

– Nadtlenek wodoru (woda utleniona) jest potrzebny do prawidłowego działania mechanizmu obronnego układu odpornościowego. 5-10 kropli to naprawdę sporo. W mojej praktyce zdarzało się, że ludzie tracili przytomność nawet po 1-2 kroplach…

Jednak jeśli wypijemy dziennie 10 szklanek wody z 10 kroplami nadtlenku wodoru, w sumie będzie ich już 100. Czy to nie za dużo?

– W danym przypadku woda utleniona działa jako katalizator uruchamiający wszystkie reakcje. Najważniejsze jest, że organizm przystąpi do mocnej neutralizacji i wydzielania wszelkich zmagazynowanych zanieczyszczeń. Czasami po 7-10 dniach wychodzą z ciała odchody o bardzo brzydkim zapachu. Oznacza to, że organizm zaczął się oczyszczać.

Mówi się, że istnieją przypadki, kiedy nadtlenek wodoru poparzył ludziom śluzówkę żołądka…

– Nadtlenek wodoru to nie panaceum. Ważne jest przestrzeganie odpowiedniej dawki.

Co zatem robić, żeby zachować swoje zdrowie?

– Najważniejsze jest wykorzystywanie naturalnych mechanizmów, które otrzymaliśmy od natury, i nauczenie się odpowiedniego traktowania własnego zdrowia. To cały kompleks działań, łącznie z ćwiczeniami fizycznymi, odżywianiem, ekologią oraz regularnym oczyszczaniem ciała. Z pewnością należy pić wodę. To w wodzie znajduje się prawda. Jeśli zmienimy tryb życia, możemy wyleczyć dowolne schorzenie – nawet raka. Bowiem przyczyną jego powstania jest właśnie zanieczyszczenie i zapychanie organizmu. Niedawno czytałem o kobiecie, która cierpiała na raka płuc z przerzutami. Odmówiono jej operacji. Zaczęła się hartować i prowadzić zdrowy styl życia. Dziś ma już ponad 80 lat i niedawno pobiła rekord świata w maratonie (w swojej kategorii), zdobywając złoty medal. Bardzo ważne jest też nastawienie własnej psychiki w stronę optymizmu. U człowieka powinno być wszystko w porządku, szczególnie w relacjach z domownikami.

Jedna myśl w temacie “Rozmowy z Nieumywakinem 1”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s